Czy COBBO Q6 PRO domyje okno, którego nikt nie dotykał od roku? Sprawdziłem tego robota do mycia okien na zwykłych szybach, na bardzo brudnym oknie, na panelach fotowoltaicznych, w kabinie prysznicowej bez ramek i na ścianie z kafelków. Do tego test zaniku zasilania i jedna cecha, której nie znalazłem u innych robotów na naszym rynku: praca na płaskich powierzchniach, także od spodu, jak na szklanym suficie.
Pierwsze wrażenie
Zestaw przyjeżdża w walizce transportowej, w której później cały robot i akcesoria są przechowywane - nic nie poniewiera się po domu. W środku pilot na podczerwień (z bateriami), butelka-dozownik do płynu, zasilacz z 4-metrowym przewodem, linka zabezpieczająca i spory zapas nakładek mopujących w dwóch rozmiarach. Wtyczka zasilacza jest przykręcana do gniazda na przewodzie robota, więc nie rozłączy się przypadkiem, gdy robot jest wysoko. Od COBBO dostałem też płyn do mycia szyb przeznaczony do robotów - najlepiej pachnący płyn do szyb, jaki miałem, i nie zostawia smug.
Sam robot jest dobrze spasowany, z wygodną rączką i złotymi akcentami. Od spodu: gumowe gąsienice, dwie wycieraczki przed nimi (żeby trzymał się nawet mokrej szyby), obrotowe nakładki do rogów i czujniki krawędzi. Wszystkie nakładki są na rzep - zdejmuje się je bez narzędzi. Duży plus za dokumentację w całości po polsku, a dla osób, które mają pierwszego robota, producent oferuje opiekuna, który pomoże w pierwszym uruchomieniu.
Specyfikacja producenta
| Siła ssania | 10 000 Pa (docisk mierzony barometrem w trakcie pracy) |
| Moc | 72 W, zasilanie 24 V DC (zasilacz 100-240 V) |
| Bateria awaryjna (UPS) | 500 mAh, ok. 25 min podtrzymania na szybie |
| Dysze | 8 (po 4 z każdej strony) |
| Zbiornik na płyn | 120 ml |
| Kąt pracy | 0-180°, także poziome tafle |
| Sterowanie | pilot + aplikacja Tuya Smart |
| Wymiary, waga | 265 x 265 x 80 mm, 1,8 kg |
| Gwarancja | 3 lata, z możliwością przedłużenia do 5 lat |
| Cena katalogowa | 1890 zł (w chwili pisania, wcześniej 2290 zł) |
Źródło: strona producenta COBBO Q6 PRO
Co pokazały testy COBBO Q6 PRO
- Uruchomienie: wlewam płyn (prawie cała butelka-dozownik mieści się w zbiorniku), naciskam przycisk, przykładam do szyby - przysysa się bez problemu. Komunikaty głosowe są po polsku.
- Aplikacja: prosta konfiguracja, robot wykrywa się sam. W aplikacji jest pilot przez Wi-Fi, wybór trybu, automatyczne spryskiwanie i ilość dozowanego płynu.
- Krawędzie i rogi: czujniki wystają poza obrys, więc robot delikatnie odbija się od ramy, zanim w nią uderzy. Jedzie wzdłuż uszczelki i domywa ją, a obrotowe nakładki docierają do samych rogów.
- Bardzo brudne okno: okno niemyte mniej więcej od roku. Wątpiłem, ale robot poświęcił mu dużo czasu i to samo ujęcie po myciu pokazuje idealnie czystą szybę. Na oknie umytym do połowy różnica jest oczywista.
- Smugi i ślady gąsienic: nie zostały - pod warunkiem, że gąsienice utrzymuje się w czystości, jak zaleca instrukcja. Mopy szorują aktywnie tylko po stronie, w którą robot skręca, co według producenta zapobiega smugom.
- Panele fotowoltaiczne: moje balkonowe panele po 2-3 latach na zewnątrz umył bez problemu, a bardzo wąską ramkę wyczuwał i z niej nie zjeżdżał.
- Kabina prysznicowa bez ramek: poradził sobie z zawiasami i przejechał nawet przez uszczelkę między skrzydłami drzwi. Szklana balustrada też nie będzie problemem.
- Ściana z kafelków: trzymał się mimo fug i poprawnie wyczuwał koniec powierzchni.
- Zanik zasilania: po wyjęciu wtyczki robot się zatrzymuje, dioda miga na czerwono i prosi o podłączenie zasilania. Zostaje na szybie dzięki akumulatorowi - wystarczy czasu, żeby go zdjąć albo podłączyć z powrotem.
- Płaskie powierzchnie: pracuje na oknach dachowych, dachach ogrodów zimowych i poziomych taflach, z zewnątrz i od środka. Tu pokazałem materiały producenta, bo nie mam u siebie takiego okna.
- Do zapamiętania: krótkie naciśnięcie przycisku uruchamia mycie, a przytrzymanie wyłącza robota - komunikat „przytrzymaj przycisk” trzeba czytać dosłownie.
Podsumowanie
COBBO Q6 PRO zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie: dobrze wykonany, prosty w obsłudze, dokładny na krawędziach i w rogach, a przy tym radzi sobie z powierzchniami, przy których inne roboty się poddają - płaskimi dachami, panelami PV i szkłem bez ramek. Pamiętajcie o lince zabezpieczającej wszędzie tam, gdzie robot mógłby komuś spaść na głowę, i o tym, żeby nie była dłuższa niż wysokość, z której mógłby spaść. Szkoda, że wraca do producenta - spodobał się nie tylko mnie, ale też piękniejszej połowie domu. Całe testy zobaczycie w filmie poniżej.
Film na YouTube: COBBO Q6 PRO Robot do mycia okien i nie tylko! Premiera roku
COBBO Q6 PRO - test robota do mycia okien. Brudne okno, fotowoltaika, prysznic i szklany sufit