<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>głośno myślę - TestHub.pl</title>
	<atom:link href="https://testhub.pl/tag/glosno-mysle/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://testhub.pl/tag/glosno-mysle/</link>
	<description>Nowości Technologiczne - Testy, Opinie, Prezentacje, Recenzje</description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Aug 2019 14:58:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/10/ico-80x80.png</url>
	<title>głośno myślę - TestHub.pl</title>
	<link>https://testhub.pl/tag/glosno-mysle/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Głośno myślę #6: Za darmo</title>
		<link>https://testhub.pl/glosno-mysle-6-za-darmo/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[TestHub.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2019 18:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tech]]></category>
		<category><![CDATA[adblock]]></category>
		<category><![CDATA[głośno myślę]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[reklamy]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[za darmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://testhub.pl/?p=35469</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasze postrzeganie rzeczywistości w obecnych czasach jest delikatnie wypaczone. Niektóre zjawiska, przez ich globalną skalę, znacznie uśpiły naszą czujność. W teorii nie dzieje się przecież nic nadzwyczajnego. W praktyce jednak...</p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/glosno-mysle-6-za-darmo/">Głośno myślę #6: Za darmo</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nasze postrzeganie rzeczywistości w obecnych czasach jest delikatnie wypaczone. Niektóre zjawiska, przez ich globalną skalę, znacznie uśpiły naszą czujność. W teorii nie dzieje się przecież nic nadzwyczajnego. W praktyce jednak dobrze byłoby, gdybyśmy zdawali sobie sprawę, z tego jak działa świat, który nas otacza.</strong></p>
<p>Przeprowadźmy prosty eksperyment myślowy: załóżmy, że podejdę do Ciebie na ulicy i zaoferuję darmowego cukierka. Co zrobisz? Weźmiesz go? Zawahasz się? Odmówisz? Moje zamiary nie są przecież znane, a czytając co dzieje się na świecie &#8211; można spodziewać się najgorszego. Z drugiej zaś strony &#8211; może po prostu chcę sprawić komuś radość? Poprawić humor?</p>
<p>Brzmi nieprawdopodobnie, czyż nie?</p>
<h3><b>Na szczęście jest Internet</b></h3>
<p>Większość osób oczywiście odmówi przyjęcia cukierka. Nie ma przecież w życiu nic za darmo. Jest to całkiem prawidłowy tok myślenia. Jeśli dostajemy jakiś gratis do zakupów &#8211; zwykle jest on ufundowany z olbrzymiej marży, którą sprzedawca wypracował na naszej transakcji. Wszelkie programy lojalnościowe oferujące “darmowe” nagrody, tak naprawdę zapewniają jedynie częściowy cashback tego, co już wydaliśmy. Nie dziwi zatem duża doza nieufności w stosunku do cukierka za friko.</p>
<p>Zgoła odmiennie sytuacja prezentuje się w Internecie. Tam przecież wszystko jest za darmo. Mamy darmowego Facebooka, darmowego Youtube’a i całą masę polskich czy to zagranicznych serwisów. Oczywiście też darmowych. Treści pisane są przez wolontariuszy, zaś serwery zasponsorowane przez dobrodusznych sponsorów działają na wodę (oczywiście tylko tą brudną, która natychmiast oczyszczona zbawienną mocą internetowej dobroci wraca do jeziora jako czyściutka i zmineralizowana).</p>
<p>Brzmi absurdalnie? Ale przecież w to najwyraźniej wierzą ludzie. Wystarczy poczytać ich komentarze w Internecie.</p>
<h3>W sieci myślenie się wyłącza</h3>
<p>Trafiłem niedawno na dyskusję na temat reklam na youtubie i nie ukrywam: nieco mnie zmroziło. Ton i kontekst wypowiedzi pozwalał wnioskować, że Ci ludzie naprawdę uważają, że zostali skrzywdzeni przez złą korporację! Bo ta postanowiła zmonetyzować swoją wcześniejszą inwestycję. No skandal! Obelgi pod adresem portalu za to, że zdecydował się wprowadzić płatną usługę wyłączającą reklamy brzmią jak kwintesencja roszczeniowości społeczeństwa w dzisiejszych czasach.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-35471" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/08/gm6-1024x838.jpg" alt="" width="1024" height="838" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/08/gm6-1024x838.jpg 1024w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/08/gm6-300x246.jpg 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/08/gm6-768x629.jpg 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/08/gm6-585x479.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Z drugiej strony wszyscy, którzy myślą, że Facebook jest darmowy, również nie grzeszą nadmiarem inteligencji. Owszem, materialnie w istocie nie dokonujemy żadnej zapłaty. Po prostu korzystając z portalu, przeglądając treści czy komentując, pozwalamy na to, aby zaawansowany algorytm opisywał nasz profil stosownymi tagami, oznaczając w ten sposób nasze zainteresowania. Te później mogą zostać wykorzystane przez reklamodawców do precyzyjnego umieszczenia materiałów promocyjnych w serwisie &#8211; na taki temat, który może nas najbardziej zainteresować.</p>
<h3>To jak to w końcu jest?</h3>
<p>Prawda jest brutalna &#8211; nie ma rzeczy za darmo. Są drobne wyjątki niekomercyjnych rozwiązań &#8211; takich jak <i>crowdsorcowana</i> Wikipedia. Faktem jednak jest, że za utrzymanie garstki programistów trzeba zapłacić. Filozofia serwisu zakłada jednak utrzymanie organizacji wyłącznie z datków darczyńców, tak aby nie atakować użytkowników reklamami.</p>
<p>Wniosek? Przestań marudzić, że Internet jest pełen reklam oraz narzekać na strony, które blokują swoje treści użytkownikom adblocka. Korzystasz z nich w zamian za oglądanie reklam, które są prezentowane. A jeśli nie podoba Ci się polityka danej strony w zakresie prezentowanych treści promocyjnych &#8211; to po co na nie wchodzisz?</p>
<p>PS. Ten wpis też jest darmowy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>materiał pochodzi z: <a href="http://glosnomysle.eu">http://glosnomysle.eu</a></p>
<p>gfx: licencja cc0</p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/glosno-mysle-6-za-darmo/">Głośno myślę #6: Za darmo</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Głośno myślę #3: Made in China</title>
		<link>https://testhub.pl/glosno-mysle-3-made-in-china/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[TestHub.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jun 2019 18:00:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[chińskie produkty]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[głośno myślę]]></category>
		<category><![CDATA[made in china]]></category>
		<category><![CDATA[podróbki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty nieoryginalny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://testhub.pl/?p=34749</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu głośno było o kłopotach Huaweia, chińskiego producenta (głównie) smartfonów. Warto przy tej okazji rzucić nieco okiem na chińskie produkty. A tych jest… no cóż, sporo. Wystarczy nadmienić...</p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/glosno-mysle-3-made-in-china/">Głośno myślę #3: Made in China</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu głośno było o kłopotach Huaweia, chińskiego producenta (głównie) smartfonów. Warto przy tej okazji rzucić nieco okiem na chińskie produkty. A tych jest… no cóż, sporo. Wystarczy nadmienić tylko, że odwiedzając dowolny europejski kraj mamy znacznie większą szansę na kupienie pamiątki właśnie z Chin, zamiast z tego kraju.</p>
<h3><b>Nie wszystko złe co chińskie</b></h3>
<p>Nie mam tu ochoty roztrząsać względów politycznych, wolałbym się skupić na samej kwestii różnorodności i jakości tychże produktów. A te dzielą się na dwie główne kategorie:</p>
<p><b>produkty markowe </b>(czyli takie, o których słyszeliśmy) &#8211; to właśnie między innymi wspomniany Huawei, ale też na przykład Xiaomi czy Lenovo. Firmy nam znane, czasem też lubiane. Przeważnie produkty tych marek są całkiem niezłe, a i zdarza się, że wręcz zajmują dla siebie całkiem pokaźny udział rynku. Często też stosują rozwiązania ciekawe lub wręcz innowacyjne. W tym wypadku określenie “chiński” nie ma wydźwięku negatywnego, to zwyczajne geograficzne określenie miejsca głównej siedziby producenta.</p>
<p>Powiało trochę nudą, prawda? Wszystko takie idealne, wymuskane, markowe… całe szczęście mamy też drugą grupę!</p>
<p><b>produkty niemarkowe</b>, czyli klasyczne “made in china”. Wszystko, co powstaje po taniości i przeważnie jest jakąś kopią lub imitacją innego produktu. Kupując tego typu przedmioty, płacimy z reguły wyłącznie za koszt produkcji i marżę. Nie ma kosztu marketingu, nie ma kosztu managerów (chyba że poganiaczy w fabrykach zaliczamy do tej grupy), nikt nie płaci za design. Ten zwykle jest “zapożyczony” z innego produktu. Czyli darmowy. Jak <a href="https://www.youtube.com/watch?v=Mz1LsXwATig">Jeremy Clarkson kiedyś określił</a>: “Wyrażenie <em>naruszenie praw autorskich</em> musiało zostać strasznie źle przetłumaczone na mandaryński”.</p>
<h3><b>Głębiej do jaskini zła</b></h3>
<p>To jednak nie wszystko, te produkty bowiem możemy zaliczyć do dwóch kolejnych grup, i tu dopiero robi się ciekawie. Są wśród nich produkty “złe” &#8211; i początkowo może się to wydawać zaskakujące, ale to jest ta lepsza kategoria. Drugą bowiem stanowią produkty “tragiczne”, tudzież “koszmarne”. Dokładnie te, które wyglądają, jakby najmniejszy ich dotyk miał grozić co najmniej natychmiastową koniecznością amputacji dłoni. Są wykonane z tandetnego plastiku i absolutnie zawsze są źle spasowane. Napis “made in china” na nich jest jedynie formalnością, wszyscy i tak to wiedzą. Aby pomylić takowy produkt z oryginalnym, trzeba by prawdopodobnie być pozbawionym trzech zmysłów jednocześnie, a i wtedy nie jest to takie oczywiste.</p>
<p>Te wytwory chińskiego rynku składają się z dwóch podstawowych budulców. Pierwszy to tani, tandetny plastik, którego zazwyczaj boimy się dotknąć. Przeważnie wygląda, jakby był rakotwórczy. Drugi to oczywiście ulubione spoiwo Kraju Środka &#8211; klej na gorąco. Można początkowo pomyśleć, że namiętne używanie z tego akurat materiału podyktowane jest jakimiś szczególnymi względami kulturowymi. Byłem jednak w Chinach i okazuje się, że ani Mur Chiński, ani nawet nowsze budowle nie są wykonane w tej technologii. Argument jest dużo bardziej prozaiczny.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-34751" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-1024x684.jpg" alt="" width="1024" height="684" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-1024x684.jpg 1024w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-300x200.jpg 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-768x513.jpg 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-585x391.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Wszystkie te przedmioty mają jedną wspólną cechę, która jest absolutnie najważniejsza. Mogą działać źle albo wręcz nie działać wcale, najważniejsze jednak aby były TANIE. Tak tanie jak to tylko możliwe, ponieważ nikt nie kupuje <em>tragicznych</em> chińskich przedmiotów dla ich jakości…</p>
<h3>Chińska ruletka</h3>
<p>Byliście kiedyś w kasynie? Każdy wie (mam nadzieję), że kasyno zawsze wygrywa. Wszystko jest zatem w porządku, dopóki traktujemy je jako rozrywkę. Wydajemy pieniądze, a w zamian za to możemy pobawić się w hazard.</p>
<p>Dokładnie tak samo działa portal z produktami z Chin. Stawki są niskie (zaczynają się już od kilkunastu centów), a czynnik losowy dokładnie taki sam. Ostatecznie: tak czy inaczej przegramy. Osobiście nazwałbym to kasynem dla cierpliwych, w którym dostępna jest tylko jedna gra &#8211; chińska ruletka. Zasady są proste &#8211; spośród wszystkich produktów wybieramy jeden (lub kilka, zakłady łączone są jak najbardziej możliwe) i zamawiamy go. Sprzedawca wysyła nam jakiś produkt, który może (ale niekoniecznie musi) być tym co zamówiliśmy. To znaczy, będąc ścisłym &#8211; sprzedawca wysyła nam dokładnie to, co wybraliśmy, przy czym przeważnie okazuje się, że nasze mniemanie o tym produkcie było znacznie przeszacowane.</p>
<p>Teraz następuje część dla cierpliwych &#8211; trzeba poczekać, aż przesyłka dotrze. Czasem 6 tygodni, czasem 8, czasem nie dociera wcale. Tak jak mówiłem &#8211; ryzyko przegranej jest wysokie. W teorii jednak możemy uzyskać zwrot i zagrać jeszcze raz. Kiedy jednak produkt już dociera, najczęściej mają miejsce dwa scenariusze:</p>
<p><strong>element niespodzianki</strong> &#8211; zapomnieliśmy, że w ogóle coś zamawialiśmy i jesteśmy zaskoczeni. To jest ekwiwalent znalezienia w kieszeni banknotu, który oczywiście należy do nas, ale przez to, że o nim zapomnieliśmy &#8211; mamy wrażenie, jakbyśmy dopiero co znaleźli go na ulicy.</p>
<p><strong>element “spodziewanej” niespodzianki</strong> &#8211; kiedy pamiętamy, że coś zamówiliśmy (lub nawet pamiętamy dokładnie co), jednak po rozerwaniu opakowania okazuje się, że to zupełnie inny produkt.</p>
<p>Ta gra ma jedną zasadniczą zaletę. Najlepszy element zaskoczenia uzyskamy, wydając niewiele pieniędzy. Wtedy rozbieżność między naszymi oczekiwaniami a rzeczywistością może być naprawdę olbrzymia. Takiego efektu nie uzyskamy przy zakupie droższych produktów z jednej prostej przyczyny &#8211; narażamy się na ewentualność otrzymania standardowego “złego” produktu, a nie tego “tragicznego” .</p>
<p><span style="text-decoration: underline">To jak, zagracie w ruletkę Made in China? </span></p>
<p>materiał pochodzi z: <a href="http://glosnomysle.eu">http://glosnomysle.eu</a></p>
<p>gfx: licencja cc0</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-34750" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-1024x683.jpg" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-1024x683.jpg 1024w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-300x200.jpg 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-768x512.jpg 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-585x390.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/glosno-mysle-3-made-in-china/">Głośno myślę #3: Made in China</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
