Jeśli myślisz, że o robotach koszących powiedziano już wszystko, a ich konstrukcja niczym nie może Cię zaskoczyć – jesteś w błędzie. Przez moje ręce (i trawnik) przeszło już wiele sprzętów, ale takiego gadżetu na warsztacie jeszcze nie miałem.

Przed Państwem Worx WR340E – maszyna, która pod względem technologicznym i konstrukcyjnym całkowicie wyłamuje się ze standardowych schematów. Napęd na cztery koła w kosiarce? Skrętna oś? System wizyjny AI, który radzi sobie bez rozstawiania skomplikowanych anten? Tak, to wszystko jest tutaj.

Rewolucja w podwoziu: Napęd 4WD i skrętna oś przednia

To, co natychmiast rzuca się w oczy po wyjęciu robota z pudełka, to jego unikalna konstrukcja. Worx WR340E posiada pełny napęd na cztery koła (4WD) oraz skrętną przednią oś. Co to oznacza w praktyce?

  • Ochrona delikatnego trawnika: Dzięki skrętnej osi kosiarka nie musi „obracać się w miejscu” poprzez blokowanie kół, co w tradycyjnych robotach często niszczy i wyrywa darń.
  • Bardzo szerokie koła: Zastosowanie genialnego systemu skrętu pozwoliło inżynierom na zamontowanie szerokich opon, które idealnie rozkładają ciężar urządzenia, nie zostawiając śladów nawet na miękkiej glebie.
  • Ruchomy tył (pływający moduł): Wzniesienia, pofałdowania terenu i nierówności? Dla tego podwozia to żaden problem.

Maszyna dosłownie „płynie” po trawniku, a jej manewry potrafią zaintrygować nawet przechodniów – wierzcie mi, ten robot naprawdę przyciąga wzrok i wygląda niesamowicie efektownie podczas pracy!

Konfiguracja prosta jak nigdy (Żegnajcie trudne instalacje!)

Wielu producentów przyzwyczaiło nas do tego, że uruchomienie robota RTK wiąże się z montowaniem wielkich anten na dachu budynku czy precyzyjnym pozycjonowaniem stacji bazowej. Worx podszedł do tematu inaczej, wdrażając technologię RTK Cloud. Nie musisz tu montować żadnych zewnętrznych masztów, a nawigacja i tak działa perfekcyjnie.

Cały proces mapowania mojej działki (w sekcji automatycznej) zrobił się sam – bez dotykania sterownika. Dodatkowo robot korzysta z zaawansowanego systemu kamer i AI, dzięki czemu bezbłędnie rozpoznaje przeszkody. Dzieci bawiące się w ogrodzie, narzędzia, a nawet mój pies – robot podjeżdża, wykrywa obiekt i płynnie go omija, nie powodując żadnego stresu.

Modułowość i genialne akcesoria: Cut to Zero, Fiat Lux i mocny ekosystem

Ogromnym plusem Worxa jest jego uniwersalność. Urządzenie zasilane jest akumulatorem z serii PowerShare (20V), co oznacza, że tę samą baterię możecie przełożyć do całej gamy elektronarzędzi czy innych maszyn ogrodowych tego producenta.

Podczas testów sprawdziłem też dedykowane akcesoria, które kompletnie zmieniają zasady gry:

  1. Moduł Cut to Zero: Przystawka krawędziowa, która wykasza trawę do samego krawężnika. Zapomnij o uciążliwym poprawianiu podkaszarką – ten system radzi sobie z nieregularnymi granicami i roślinami bez najmniejszego problemu.
  2. Oświetlenie Fiat Lux: Pozwala robotowi na bezpieczną i wydajną pracę w absolutnych ciemnościach.
  3. Dedykowane zadaszenie: Solidny garaż chroniący sprzęt przed palącym słońcem i ulewami, z wygodnym dostępem klapowym do panelu sterowania.

Zobacz pełny test na wideo!

Jak robot poradził sobie z dużym nachyleniem terenu? Jak wygląda konfiguracja dwóch osobnych stref koszenia krok po kroku w aplikacji mobilnej i jak cicho pracuje ten sprzęt? Przygotowałem dla Was szczegółową recenzję z ujęciami z bliska, testem omijania przeszkód „na żywo” oraz pełnym przeglądem funkcji aplikacji (w tym koszenia w widowiskową szachownicę).

 

Komentarze