W końcu jest! Połączenie bezramkowego frontowego wyświetlacza oraz czytnika linii papilarnych. Las Vegas CES 2018 jest miejscem, gdzie taki telefon został zaprezentowany przez firmę VIVO. Jak widzimy na poniższym filmie, The Verge zweryfikował to połączenie – wypada ono pozytywnie. Technologia możliwa jest do zastosowania w telefonach z ekranem OLED.
Co prawda Face ID w przypadku iPhone X działa rewelacyjnie, niemniej jednak zabezpieczenie odciskiem palca jest preferowane przez wielu użytkowników. Producenci przenieśli czytnik linii papilarnych na tył telefonu, aby można było zastosować duży, bezramkowy wyświetlacz. Teraz będzie można mieć dwa, a może nawet trzy w jednym – bezramkowy wyświetlacz, technologie OLED oraz czytnik linii papilarnych na froncie.
Prezentowany telefon jest modelem przedprodukcyjnym i nie jest aktualnie jeszcze dostępny na rynku.
10 komentarzy
Komentarze są wyłączone.
Ja już od jakiegoś czasu posiadam Meizu m3 note i tam jest czytnik na dole ekranu więc nie wydaje mi się żeby to był pierwszy telefon, pozdrawiam 🙂
Tam czytnik jest pod ekranem, a my mówimy tu o czytniku ukrytym w wyświetlaczu, to chyba cos innego?
Chodzi o pierwszy smartfon z czytnikiem znajdującym się POD ekranem, jest niewidoczny i nie zajmuje miejsca.
Oglądałem pierwsze wrażenia z działania tego czytnika, jak na model przedprodukcyjny działa to fajnie. Recenzent zauważył, że opóźnienie odblokowania urządzenia to około 0,7 sekundy, czyli jak w urządzeniach sprzed dwóch lat oraz że brudne czy wilgotne palce nie zadziałają. Zaznaczył też, że gdy patrzymy na telefon pod kątem widać umiejscowienie sensora.
Nalezy rowniez wspomniec, ze firma Vivo pokazala PIERWSZY smartfon z czytnikiem lini papilarnych POD ekranem juz w czerwcu ubieglego roku. Wtedy byl to prototypowy telefon, a technologie opracowal Qualcomm (Sense ID). Teraz zajela sie tym firma Synaptics i jej Clear ID. Na poczatek jest niezle, ale do perfekcji daleko. Kwestia kilku lat:))
Czyli koniec z folią i szkłem ochronnym?
Tak
W sumie….lepiej stracić palec, niż oko 😉
Osobiście uważam, że to świetne rozwiązanie. Niemniej jednak myślałem, że po raz pierwszy zobaczymy je w nowych smartfonach od Apple.
Pewnie jak zwykle chodzi o pieniadze. Firma Synaptics, ktora opracowala te czytniki jest juz w stanie masywnie je produkowac co daje im przewage nad konkurencja. Wiec chodzilo o czas. A Apple pewnie nie chcial kupowac tej technologii bo byc moze opracowywuje swoja :))