Kiedy Seat wyodrębniał markę Cupra, a następnie prezentował Atecę, wielu zastanawiało się, dokąd zmierzają Hiszpanie. Jak widać, kierunek zmian został precyzyjnie określony, a ich skutkiem jest Cupra Formentor, która zadebiutuje w Genewie.

Intrygująca stylistyka, 245 KM i brak spokrewnienia z modelami Seata. Czy takie połączenie może namieszać na rynku? Oczywiście, że tak! Szczególnie gdy do tych czynników dodamy wersję mild hybrid. Wówczas każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego. Oto przed wami Cupra Formentor.

Odważna linia

Cupra Formentor stylistycznie bazuje na samochodzie koncepcyjnym Seat 20V20 pokazanym światu w 2015 roku podczas salonu samochodowego w Genewie. Samochód ten już w chwili prezentacji wpisywał się w wizję Cupry jako marki indywidualnej, toteż stał się on zaczynem, który trzy lata później doprowadził do powstania odrębnej marki.

Stylistyka Formentora odbiega od większości SUV-ów. Jest on niżej zawieszony, przysadzisty, mocarny. Linia dachu narysowana została w sposób specyficzny dla aut tego segmentu: opada ona ku tyłowi. Przednia część pojazdu to centralnie umieszczony grill o ostrych liniach oraz zdecydowanie narysowane reflektory przednie. Poniżej znajdziemy licznie przetłoczenia oraz dwa symetryczne wloty powietrza, które nadają Formentorowi sportowego charakteru. Front auta zwieńczony jest szeroką kratownicą oraz czarnymi narożami, które nadawać mają nowej Cuprze utylitarnego charakteru. Na uwagę zasługują pokrywa komory silnika oraz błotniki, których ukształtowanie i kompozycja pozwalają twierdzić, że Cupra Formentor to auto drapieżne.

Najważniejszy jest profil

Linia boczna auta jest niezwykle ciekawa. Rozliczne odcięcia i przetłoczenia paneli drzwiowych oraz błotników zapewniają koherencje stylistyczną. Patrząc na Formentora, nie sposób powstrzymać skojarzeń z innymi modelami. Najwięcej z nich rodzi tylna ćwiartka auta, która jest niezwykle bogato nakreślona. Rzec można – dobrana forma do ciekawej treści.

Podążaj za mną

Aby zachwyty stylistyczne uznać za kompletne, trzeba powiedzieć o tylnej części pojazdu. W przypadku Formentora jest ona intrygująca. Opadająca ku dołowi linia dachu wpłynęła na kształt nie tylko pokrywy bagażnika, która jest pełna ostrych linii, ale także tylnej szyby, która zdaje się być niewielka w stosunku do całości auta. Tylne lampy narysowano w podobnej konwencji – przeważają w nich ostre kształty oraz linie, a dodatkowo są one połączone ze sobą biegnącym przez klapę bagażnika cienkim pasem, towarzyszącym znajdującemu się poniżej przetłoczeniu. Zwieńczeniem stylizacji pojazdu jest poczwórny wydech oraz dyfuzor, który nadawać ma Formentorowi ostrego, sportowego charakteru. W mojej ocenie styliści marki odrobili lekcje, oby tylko ich dorobek nie został zmarnowany kiepską gamą silnikową.

Mechaniczne pogłoski

Choć do prezentacji auta zostało jeszcze trochę czasu, to już dziś wiemy, że pod maską auta szukać możemy mocy 245 KM oraz miękkiej hybrydy. Zasięg napędu elektrycznego szacuje się na około 50 km według normy WLTP. Napęd ma być przekazywany na koła za pośrednictwem skrzyni DSG. Co więcej, na pokładzie Formentora znajdziemy system DCC oraz elektroniczny mechanizm różnicowy. Zapowiada się ciekawie.

Wnętrze

W Formentorze zamontowano centralnie umieszczony system inforozrywki z dziesięciocalowym ekranem oraz cyfrowe zegary. Wnętrze będzie nowoczesne, komfortowe oraz minimalistyczne. Fakt ten z pewnością docenią ludzie, którzy lubią ergonomię oraz przemyślane rozwiązania.

źródło: informacje prasowe

Komentarze