Jeśli jesteście fanami Pixeli od Google, to ten wpis na pewno Was zainteresuje. W sieci ostatnimi czasy pojawiać zaczęło się dosyć sporo informacji na temat najnowszego modelu Pixel 3XL. Kilka dni temu natrafić można było na unboxing najnowszej słuchawki od Google, teraz sprawy poszły już nieco dalej, bowiem na ukraińskim czarnym rynku pewien człowiek sprzedaje pełnoprawne egzemplarze tej słuchawki. I nie, nie są to żadne podróbki, a prawdziwe Google Pixel 3 XL prosto z fabryki.

Początkowo cała akcja z informacjami, przeciekami oraz zdjęciami wydawała się być jedynie żartem ze strony jednego z internautów. Jednak nagrany przez człowieka o pseudonimie Luchkov (pseudonim internetowy z aplikacji Telegram) filmik pokazujący Pixela 3 trzymanego w jego dłoni, a następnie ładującego się na indukcyjnej stacji wyglądał na autentyczny, co z resztą ocenić możecie sami.

Człowiek ten zamieścił również w sieci ogłoszenie, gdzie oferuje wspomniany smartfon w cenie 2000$. Informuje, że towar można odebrać w Londynie, bądź stamtąd będzie wysyłany do nabywców.

Pod filmikiem jeden z użytkowników portalu Twitter zauważył, iż sprzedawane przez Luchkova smartfony to wersje DVT (czyli z testów sprawdzających poprawność produktu). Ponadto, jedna z osób, która zainteresowała się ogłoszeniem i wypytywała sprzedawcę na temat telefonu dowiedziała się, że jednej osobie może sprzedać nawet do dziesięciu sztuk. Tak więc handlarz musi mieć dostęp do większej partii urządzeń. Jak jednak trafiły one w jego posiadanie?

Prawdopodobnie akcja była zorganizowana i sam Luchkov nie wykradł smartfonów z fabryki, a działał z kimś, komu się to udało, sam sprzedawca natomiast zajmuje się tylko upłynnieniem towaru. Jak do sprawy odnosi się samo Google?

Producent przestrzega przed zakupem wspomnianej przedpremierowej wersji smartfonu informując, że jest w posiadaniu wszystkich numerów seryjnych oraz oznaczeń umożliwiających identyfikację telefonu i jeśli tylko takie urządzenie zostanie włączone i nastąpi próba jego konfiguracji, to producent zdalnie je zablokuje.

Z drugiej jednak strony na filmiku widać, iż telefon jest włączony i wstępnie skonfigurowany, a pomimo to nadal działa. Cała sytuacja jest o tyle dziwna, że ciężko przypomnieć sobie podobną, w której ktoś wchodzi w posiadanie dużej ilości egzemplarzy przedpremierowych i próbuje na nich zrobić interes.

Komentarze