<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>podróbki - TestHub.pl</title>
	<atom:link href="https://testhub.pl/tag/podrobki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://testhub.pl/tag/podrobki/</link>
	<description>Nowości Technologiczne - Testy, Opinie, Prezentacje, Recenzje</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Jun 2019 09:32:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/10/ico-80x80.png</url>
	<title>podróbki - TestHub.pl</title>
	<link>https://testhub.pl/tag/podrobki/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Głośno myślę #3: Made in China</title>
		<link>https://testhub.pl/glosno-mysle-3-made-in-china/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[TestHub.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jun 2019 18:00:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[chińskie produkty]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[głośno myślę]]></category>
		<category><![CDATA[made in china]]></category>
		<category><![CDATA[podróbki]]></category>
		<category><![CDATA[produkty nieoryginalny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://testhub.pl/?p=34749</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu głośno było o kłopotach Huaweia, chińskiego producenta (głównie) smartfonów. Warto przy tej okazji rzucić nieco okiem na chińskie produkty. A tych jest… no cóż, sporo. Wystarczy nadmienić...</p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/glosno-mysle-3-made-in-china/">Głośno myślę #3: Made in China</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu głośno było o kłopotach Huaweia, chińskiego producenta (głównie) smartfonów. Warto przy tej okazji rzucić nieco okiem na chińskie produkty. A tych jest… no cóż, sporo. Wystarczy nadmienić tylko, że odwiedzając dowolny europejski kraj mamy znacznie większą szansę na kupienie pamiątki właśnie z Chin, zamiast z tego kraju.</p>
<h3><b>Nie wszystko złe co chińskie</b></h3>
<p>Nie mam tu ochoty roztrząsać względów politycznych, wolałbym się skupić na samej kwestii różnorodności i jakości tychże produktów. A te dzielą się na dwie główne kategorie:</p>
<p><b>produkty markowe </b>(czyli takie, o których słyszeliśmy) &#8211; to właśnie między innymi wspomniany Huawei, ale też na przykład Xiaomi czy Lenovo. Firmy nam znane, czasem też lubiane. Przeważnie produkty tych marek są całkiem niezłe, a i zdarza się, że wręcz zajmują dla siebie całkiem pokaźny udział rynku. Często też stosują rozwiązania ciekawe lub wręcz innowacyjne. W tym wypadku określenie “chiński” nie ma wydźwięku negatywnego, to zwyczajne geograficzne określenie miejsca głównej siedziby producenta.</p>
<p>Powiało trochę nudą, prawda? Wszystko takie idealne, wymuskane, markowe… całe szczęście mamy też drugą grupę!</p>
<p><b>produkty niemarkowe</b>, czyli klasyczne “made in china”. Wszystko, co powstaje po taniości i przeważnie jest jakąś kopią lub imitacją innego produktu. Kupując tego typu przedmioty, płacimy z reguły wyłącznie za koszt produkcji i marżę. Nie ma kosztu marketingu, nie ma kosztu managerów (chyba że poganiaczy w fabrykach zaliczamy do tej grupy), nikt nie płaci za design. Ten zwykle jest “zapożyczony” z innego produktu. Czyli darmowy. Jak <a href="https://www.youtube.com/watch?v=Mz1LsXwATig">Jeremy Clarkson kiedyś określił</a>: “Wyrażenie <em>naruszenie praw autorskich</em> musiało zostać strasznie źle przetłumaczone na mandaryński”.</p>
<h3><b>Głębiej do jaskini zła</b></h3>
<p>To jednak nie wszystko, te produkty bowiem możemy zaliczyć do dwóch kolejnych grup, i tu dopiero robi się ciekawie. Są wśród nich produkty “złe” &#8211; i początkowo może się to wydawać zaskakujące, ale to jest ta lepsza kategoria. Drugą bowiem stanowią produkty “tragiczne”, tudzież “koszmarne”. Dokładnie te, które wyglądają, jakby najmniejszy ich dotyk miał grozić co najmniej natychmiastową koniecznością amputacji dłoni. Są wykonane z tandetnego plastiku i absolutnie zawsze są źle spasowane. Napis “made in china” na nich jest jedynie formalnością, wszyscy i tak to wiedzą. Aby pomylić takowy produkt z oryginalnym, trzeba by prawdopodobnie być pozbawionym trzech zmysłów jednocześnie, a i wtedy nie jest to takie oczywiste.</p>
<p>Te wytwory chińskiego rynku składają się z dwóch podstawowych budulców. Pierwszy to tani, tandetny plastik, którego zazwyczaj boimy się dotknąć. Przeważnie wygląda, jakby był rakotwórczy. Drugi to oczywiście ulubione spoiwo Kraju Środka &#8211; klej na gorąco. Można początkowo pomyśleć, że namiętne używanie z tego akurat materiału podyktowane jest jakimiś szczególnymi względami kulturowymi. Byłem jednak w Chinach i okazuje się, że ani Mur Chiński, ani nawet nowsze budowle nie są wykonane w tej technologii. Argument jest dużo bardziej prozaiczny.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-34751" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-1024x684.jpg" alt="" width="1024" height="684" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-1024x684.jpg 1024w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-300x200.jpg 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-768x513.jpg 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_2-585x391.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Wszystkie te przedmioty mają jedną wspólną cechę, która jest absolutnie najważniejsza. Mogą działać źle albo wręcz nie działać wcale, najważniejsze jednak aby były TANIE. Tak tanie jak to tylko możliwe, ponieważ nikt nie kupuje <em>tragicznych</em> chińskich przedmiotów dla ich jakości…</p>
<h3>Chińska ruletka</h3>
<p>Byliście kiedyś w kasynie? Każdy wie (mam nadzieję), że kasyno zawsze wygrywa. Wszystko jest zatem w porządku, dopóki traktujemy je jako rozrywkę. Wydajemy pieniądze, a w zamian za to możemy pobawić się w hazard.</p>
<p>Dokładnie tak samo działa portal z produktami z Chin. Stawki są niskie (zaczynają się już od kilkunastu centów), a czynnik losowy dokładnie taki sam. Ostatecznie: tak czy inaczej przegramy. Osobiście nazwałbym to kasynem dla cierpliwych, w którym dostępna jest tylko jedna gra &#8211; chińska ruletka. Zasady są proste &#8211; spośród wszystkich produktów wybieramy jeden (lub kilka, zakłady łączone są jak najbardziej możliwe) i zamawiamy go. Sprzedawca wysyła nam jakiś produkt, który może (ale niekoniecznie musi) być tym co zamówiliśmy. To znaczy, będąc ścisłym &#8211; sprzedawca wysyła nam dokładnie to, co wybraliśmy, przy czym przeważnie okazuje się, że nasze mniemanie o tym produkcie było znacznie przeszacowane.</p>
<p>Teraz następuje część dla cierpliwych &#8211; trzeba poczekać, aż przesyłka dotrze. Czasem 6 tygodni, czasem 8, czasem nie dociera wcale. Tak jak mówiłem &#8211; ryzyko przegranej jest wysokie. W teorii jednak możemy uzyskać zwrot i zagrać jeszcze raz. Kiedy jednak produkt już dociera, najczęściej mają miejsce dwa scenariusze:</p>
<p><strong>element niespodzianki</strong> &#8211; zapomnieliśmy, że w ogóle coś zamawialiśmy i jesteśmy zaskoczeni. To jest ekwiwalent znalezienia w kieszeni banknotu, który oczywiście należy do nas, ale przez to, że o nim zapomnieliśmy &#8211; mamy wrażenie, jakbyśmy dopiero co znaleźli go na ulicy.</p>
<p><strong>element “spodziewanej” niespodzianki</strong> &#8211; kiedy pamiętamy, że coś zamówiliśmy (lub nawet pamiętamy dokładnie co), jednak po rozerwaniu opakowania okazuje się, że to zupełnie inny produkt.</p>
<p>Ta gra ma jedną zasadniczą zaletę. Najlepszy element zaskoczenia uzyskamy, wydając niewiele pieniędzy. Wtedy rozbieżność między naszymi oczekiwaniami a rzeczywistością może być naprawdę olbrzymia. Takiego efektu nie uzyskamy przy zakupie droższych produktów z jednej prostej przyczyny &#8211; narażamy się na ewentualność otrzymania standardowego “złego” produktu, a nie tego “tragicznego” .</p>
<p><span style="text-decoration: underline">To jak, zagracie w ruletkę Made in China? </span></p>
<p>materiał pochodzi z: <a href="http://glosnomysle.eu">http://glosnomysle.eu</a></p>
<p>gfx: licencja cc0</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-34750" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-1024x683.jpg" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-1024x683.jpg 1024w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-300x200.jpg 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-768x512.jpg 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2019/06/gm_china_3-585x390.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/glosno-mysle-3-made-in-china/">Głośno myślę #3: Made in China</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Metody sprawdzania autentyczności banknotów</title>
		<link>https://testhub.pl/metody-sprawdzania-autentycznosci-banknotow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[TestHub.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2017 10:26:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[banknoty]]></category>
		<category><![CDATA[dolary]]></category>
		<category><![CDATA[euro]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[podróbki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://testhub.pl/?p=1718</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kilka porad dotyczących sprawdzania autentyczności popularnych walut obcych.</p>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/metody-sprawdzania-autentycznosci-banknotow/">Metody sprawdzania autentyczności banknotów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Fałszowanie pieniędzy jest znane ludzkości od czasów, kiedy człowiek zaczął się rozliczać monetami lub banknotami. Fałszerstwo jednym wychodziło lepiej, a innym gorzej. Wprowadzanie nowych zabezpieczeń nie powstrzymuje fałszerzy przed kolejnymi próbami wprowadzania takich pieniędzy do obiegu.</span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Obecne czasy dają nam możliwość przeprowadzania transakcji bezgotówkowych, a co za tym idzie, pozwalają uniknąć sytuacji otrzymania do rąk falsyfikatu. Jednak czasem zdarza się, że nie mamy wyjścia i musimy mieć gotówkę przy sobie. Dzieje się tak np. podczas zagranicznych wyjazdów, gdzie możemy mieć problem z honorowaniem naszej karty lub dostępnością usług płatności bezgotówkowych. Poniżej przedstawię kilka metod na sprawdzenie autentyczności banknotów.</span></p>
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Dolary w podróży</b></span></h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Najpierw weźmy na warsztat dolary i może nie tyle problem z fałszywkami, ale różnicami w seriach wydawanych przez Bank Rezerw Federalnych. Już na samym początku trzeba zwrócić uwagę na to, że nie ma dolarów wycofanych z obiegu &#8211; jeśli przykładowo trafisz na banknot 100-dolarowy, który ma kilkadziesiąt lat, to miej pewność, że w USA bezproblemowo nim zapłacisz. Oczywiście, z racji swojego wieku może on mieć wartość wyższą niż 100 dolarów, ale mimo wszystko, można nim zapłacić. W czym zatem problem? W tym, że poza Stanami płatność tym banknotem może być problematyczna lub niemożliwa, bo są kraje, które bardzo chętnie dolary przyjmują, ale nie te z tzw. „małymi głowami”. Nie wiem kto wprowadził to rozróżnienie na „małe” i „duże” głowy, ale bardzo często można usłyszeć to w biurach podróży. Poniżej trzy banknoty stu dolarowe z różnych serii.</span></p>
<figure id="attachment_1732" aria-describedby="caption-attachment-1732" style="width: 1005px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-1732 size-full" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1990.png" alt="100 dolarów 1990" width="1005" height="414" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1990.png 1005w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1990-300x124.png 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1990-768x316.png 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1990-585x241.png 585w" sizes="(max-width: 1005px) 100vw, 1005px" /><figcaption id="caption-attachment-1732" class="wp-caption-text">100 dolarów 1990</figcaption></figure>
<figure id="attachment_1733" aria-describedby="caption-attachment-1733" style="width: 1004px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1733 size-full" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1996.png" alt="100 dolarów 1996" width="1004" height="415" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1996.png 1004w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1996-300x124.png 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1996-768x317.png 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-1996-585x242.png 585w" sizes="auto, (max-width: 1004px) 100vw, 1004px" /><figcaption id="caption-attachment-1733" class="wp-caption-text">100 dolarów 1996</figcaption></figure>
<figure id="attachment_1734" aria-describedby="caption-attachment-1734" style="width: 1004px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1734 size-full" src="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-2009.png" alt="100 dolarów 2009" width="1004" height="417" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-2009.png 1004w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-2009-300x125.png 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-2009-768x319.png 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/100-dolarów-2009-585x243.png 585w" sizes="auto, (max-width: 1004px) 100vw, 1004px" /><figcaption id="caption-attachment-1734" class="wp-caption-text">100 dolarów 2009</figcaption></figure>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Jeśli wybierasz się na przykład do Afryki, Turcji, Izraela, Rosji, dalekiej Azji lub Ameryki Południowej i nie chcesz mieć problemów z płaceniem bądź wymianą dolarów na odpowiednią walutę dla danego kraju, to zaopatrz się w nowe banknoty, czyli te z „dużą głową” &#8211; mogą być te starsze lub te nowsze (kolorowe). Jak lecisz do USA, to nie ma znaczenia, które banknoty masz ze sobą. Nawet lekko zniszczone lub popisane nie będą stanowić problemu podczas płacenia.</span></p>
<h2>&#8222;Małe głowy&#8221;</h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Jak zatem sprawdzić autentyczność dolarów? W starych dolarach, czyli tych z „małymi głowami”, bardzo popularną praktyką fałszerską była zmiana wartości banknotu. Do banknotu np. o nominale 10 dolarów dorabiano „0” i powstawał banknot 100-dolarowy. Oczywiście, taką fałszywkę łatwo zidentyfikować, jeśli ma się na codzień do czynienia z dolarami. Warto więc przed wyjazdem do kraju, do którego je zabieramy i wiemy, że będziemy się nimi posługiwać, zaznajomić się trochę z tą walutą.</span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Moim zdaniem, najlepszym zabezpieczeniem, jakie posiadają dolary z „małymi głowami”, to mikrodruk, czyli mikroskopijne nadruki. Całe tło na portrecie, to właśnie mikrodruk, jeśli linie się zlewają lub w ogóle nie są liniami tylko szarym lub czarnym tłem, to lepiej nie brać takiego banknotu. Banknoty z początku lat 90-tych będą miały dodatkowo napis wokół portretu „The United States of America”. Na rewersie banknotów widnieją najważniejsze budynki w USA, tam warto sprawdzić szczegóły druku. Ponownie, jeśli linie są niewyraźne, zlewają się w zielone plamy, to radzę ominąć taki banknot.</span></p>
<h2>&#8222;Duże głowy&#8221;</h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Przy banknotach z „dużymi głowami” warto zwrócić uwagę na strukturę papieru, powinna ona przypominać małe romby lub kwadraty, które są widoczne pod światło. Jeśli pod światło nie widać struktury papieru, to może oznaczać, że mamy do czynienia z podróbką. Na awersie, w prawym dolnym rogu, widoczny jest nominał, a po prawej stronie portretu symbol &#8211; w najnowszej serii, które są pokryte farbą zmienną optycznie. Pod pewnymi kątami zmienia się ich barwa. To prosty i dość skuteczny sposób na identyfikację banknotu.</span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Darowałbym sobie sprawdzanie nitek zabezpieczających i znaków wodnych &#8211; można to zrobić dodatkowo, ale nie sugerowałbym się tylko nimi. Ponadto, wzór z matrycy odbijany na banknocie pozostawia efekt, jak podczas pisania piórem na papierze, ale nie podałem tego, jako idealnego sposobu na sprawdzenie autentyczności banknotów, bo efekt ten widoczny jest czasem lepiej, a czasem gorzej.</span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą mieć problem z dostrzeżeniem mikrodruku gołym okiem, ale warto pooglądać z bliska banknot, żeby później wiedzieć na co zwracać uwagę. Kiedy się nabierze pewnych nawyków, to identyfikacja przychodzi łatwiej.</span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Kończąc o dolarach, wspomnę tylko, że jednodolarówki występują tylko w wersji z „małą głową” i w przypadku 1 dolara chyba najczęściej spotkamy się z fałszowaniem na zasadzie zamiany nominału na wyższy, np. 10 lub 100 dolarów. Inne fałszowanie tego banknotu nie ma sensu z uwagi na jego niską wartość.</span></p>
<h2 class="p1"><span class="s1"><b>Euro</b></span></h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Z banknotami Unii Europejskiej jest mniej zamieszania. W obiegu są dwie serie banknotów &#8211; pierwsza seria nie została wycofana z obiegu, a nowa seria nazywa się „Europa”. Tam, gdzie walutą euro można się posługiwać, a nie jest oficjalną walutą, nie ma znaczenia, którą serią się posługujemy. Dodam, że w ostatnim czasie zauważyć można pewną chęć Ukraińców do euro, do niedawna rządziły tam dolary. Podejrzewam, że wszystko jest zależne od tego, do której części kraju się wybieramy. Myślę, że jadąc na zachód Ukrainy warto rozważyć euro, ale kierując się na jej wschód chyba dalej popularne są tam dolary. Warto się rozeznać przed wyjazdem.</span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Poniżej dwa banknoty o nominale 50 euro z dwóch różnych serii.</span></p>
<figure id="attachment_1738" aria-describedby="caption-attachment-1738" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1738" src="http://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-I.png" alt="50 euro seria I" width="467" height="259" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-I.png 914w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-I-300x166.png 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-I-768x426.png 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-I-585x325.png 585w" sizes="auto, (max-width: 467px) 100vw, 467px" /><figcaption id="caption-attachment-1738" class="wp-caption-text">50 euro seria I</figcaption></figure>
<figure id="attachment_1739" aria-describedby="caption-attachment-1739" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1739" src="http://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-II-300x165.png" alt="50 euro seria II" width="467" height="256" srcset="https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-II-300x165.png 300w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-II-768x422.png 768w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-II-585x321.png 585w, https://testhub.pl/wp-content/uploads/2017/11/50-euro-seria-II.png 916w" sizes="auto, (max-width: 467px) 100vw, 467px" /><figcaption id="caption-attachment-1739" class="wp-caption-text">50 euro seria II</figcaption></figure>
<h2>Seria I</h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">W banknotach z pierwszej serii warto skupić się na hologramie umieszczonym z prawej strony na awersie. Każdy nominał taki hologram posiada &#8211; w przypadku 5, 10 i 20 euro przy zmianie kąta, nominał zmienia się w symbol €, a na 50, 100, 200 i 500 euro nominał zmienia się w bramę lub okno. Również dobre jest zabezpieczenie w postaci cyfr uzupełniających się pod światło &#8211; widać je na awersie w lewym górnym rogu. Na rewersie ukryty jest mikrodruk, m.in. na przęsłach mostów &#8211; druk jest mały, musi być wyraźny, przy odrobinie skupienia wzroku da się go odczytać gołym okiem.</span></p>
<h2>Seria II</h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Jeśli chodzi o banknoty z drugiej serii, to też warto skupić się na hologramie, który podobnie, jak w serii pierwszej, umieszczony jest z prawej strony. 5 i 10 euro posiadają widoczne pod kątami wizerunek mitycznej Europy, nominał, okno i symbol €. W 20 i 50 euro okienko w górnej części hologramu staje się przezroczyste i po obu stronach banknotów widać twarz Europy. Na awersie pod kątem widać tam oznaczenie nominału otoczone tęczowymi liniami, a na rewersie tęczowe cyfry nominału. Na tym samym pasku pod różnymi kątami można dostrzec portret Europy, główny motyw banknotu, oznaczenie nominału i symbol €. Wspólnym zabezpieczeniem dla wszystkich nominałów jest szmaragdowa liczba w lewym dolnym rogu, która pod kątem zmienia kolor z zielonego na ciemnoniebieski. Warto dodać, że najwyższym nominałem drugiej serii banknotów jest 50 euro. W serii „Europa” nie pojawiły się banknoty 100, 200 i 500 euro.</span></p>
<h2>Uwagi końcowe</h2>
<p class="p1" style="text-align: justify"><span class="s1">Mam nadzieję, że dzięki temu tekstowi będziecie wiedzieć na co w pierwszej kolejności zwracać uwagę, gdy dostaniecie do ręki obcą walutę. Oczywiście, można zapytać czemu akurat te dwie waluty wybrałem. To najpopularniejsze środki płatnicze zagranicą. Dolary popularne są na całym świecie i jak wspomniałem, nie tylko w USA będziecie mogli nimi zapłacić lub wymienić na lokalną walutę, natomiast w Europie euro funkcjonuje również poza Unią Europejską i także tą walutą można płacić (lub ją wymienić łatwo na lokalną) poza jej granicami. </span></p>
<p class="p1" style="text-align: justify">Źródła zdjęć:</p>
<ul>
<li class="p1" style="text-align: justify">www.publicdomainpictures.net</li>
<li class="p1" style="text-align: justify">www.uscurrency.gov</li>
<li class="p1" style="text-align: justify">www.nowe-banknoty-euro.eu</li>
</ul>
<p>Artykuł <a href="https://testhub.pl/metody-sprawdzania-autentycznosci-banknotow/">Metody sprawdzania autentyczności banknotów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://testhub.pl">TestHub.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
