Okres izolacji sprzyja wyzwaniom badawczym. Juz od dawna nosiłem się z zamiarem zmierzenia się z wyzwaniem druku 3D. Informacje płynące z lektury wpisów na forach i stronach dotyczących tej materii dość skutecznie mnie od tego odwodziły. Ogólne wrażenie że to materia trudna i skomplikowana, a czasu na ogarnięcie pierwszego udanego wydruku trzeba poświęcić bardzo dużo.

Tak jak pisałem na wstępie, uznałem że czas izolacji społecznej i braku “normalnej” pracy to świetna okazja aby się zmierzyć z tym wyzwaniem. Pierwszą decyzją był zakup drukarki. Proces to nie łatwy bo w sieci cała masa testów i porównań, a im więcej ich oglądasz tym większy mętlik w głowie.

Pierwsza decyzja zakupowa to ORGINAL PRUSA I3 MK3S – tu pierwsze rozczarowanie. Czas oczekiwanie na to urządzenie to 6-8 tygodni – 2 miesiące. Słusznie założyłem że za dwa miesiące to będzie po epidemii i rozpocząłem poszukiwania innego kandydata na moją pierwszą drukarkę 3D.

Po kolejnych godzinach analizowania modeli dostępnych na rynku wyłoniło się dwóch liderów – Anycubic oraz Ender. Wybór ostateczny padł na ANYCUBIC I3 Mega X 2020. Oznaczenie 2020 to informacja iż jest to już kolejna wersja popularnej, taniej i dobrze ocenianej drukarki. Wskazuje to również że projekt został zmodyfikowany aby był bardziej użyteczny. Sprzęt zamówiłem tu: http://bit.ly/2UfNIFU

Czas oczekiwania 3 dni. Wysyłka miała być z Polski ale ostatecznie okazało się że drukarka jedzie do mnie z Niemiec. Nie zmienia to faktu, iż pomimo szalejącej pandemii była u mnie w 3 dni. I tu zaczyna się moja przygoda z drukiem 3D. Nie obyło się bez przygód ale to sam zobaczy na poniższym materiale.

Krótkie podsumowanie po mojej już pawie dwu miesięcznej przygodzie z ANYCUBIC I3 Mega X 2020 oraz drukiem 3D. Materia nie jest taka skomplikowana, pierwszy wydruk tekstowy z drukarki wyszedł całkiem nieźle po kilku godzinach od jej otrzymania. Sam proces przygotowania plików do wydruku, również prosty. Planuje przygotowanie krótkiego poradnika jak ten temat ogarnąć. W drugim dniu od otrzymania przesyłki i sukcesu na kanwie druku, pokusiłem się o wykonanie swojego pierwszego projektu 3D – równie okazało się iż nie jest to takie trudne. W tym trudnym okresie pandemii drukarka pracowała ponad miesiąc w trybie 24/7 drukując, maski, przyłbice i inne niezbędne w tym czasie akcesoria. Nadal działa!

Wszystko zresztą zobaczysz na filmie

Komentarze