Didi Chuxing jest chińskim odpowiednikiem Ubera i planuje rozwinąć swoją działalność na rynku Meksykańskim w przyszłym roku, co bez wątpienia podgrzeje atmosferę wokół globalnej rywalizacji tych dwóch firm.

Didi mówił wcześniej o swoich globalnych ambicjach, ale nigdy nie zostało to oficjalnie potwierdzone i nie ogłoszono żadnych detali dotyczących poszerzenia zasięgu ich serwisu. Chińska firma znajduje się na drugim miejscu — zaraz po Uberze — w rankingu prywatnych przedsiębiorstw, finansowanych z funduszy venture capital (VC).

Meksyk będzie ich pierwszą zagraniczna operacja, gdyż do tej pory serwis ten był dostępny jedynie na terenie Chin. Didi, jako marka jest wszechobecna w Chinach, ale mało znana na Zachodzie. Jak donoszą pewne źródła, ich platforma w Meksyku będzie opierała się na aplikacji smartfonowej, dzięki której będą zatrudniali lokalnych kierowców.

Dokładne miasta, w których chcą zacząć swoją działalność, nie zostały ujawnione. Jedno ze źródeł mówi, że firma zamierza wystartować w pierwszym kwartale przyszłego roku. To samo źródło podaje, że firma już zaczęła rekrutację korporacyjnych talentów w tym sektorze. Jednakże rzecznik Didi odmówił komentarza w tej sprawie i ujawnienia jakichkolwiek innych informacji.

Jakiś miesiąc temu Didi spotkał się z ProMexico, rządową instytucją do spraw handlu i inwestycji, aby omówić możliwości w tym kraju. Nie znamy jednak dalszych szczegółów przeprowadzonych rozmów.

Plany wyeliminowania Ubera

Firma nie ukrywa swojej chęci ekspansji poza Chiny, szczególnie w świetle rosnącej liczby chińskich klientów, którzy podróżują za granicę. W kwietniu Didi zebrał 5,5 miliarda dolarów od inwestorów, po części w celu sfinansowania tej globalnej operacji.

Do tej pory jego plany ograniczały się do wspierania firm oferujący transport pasażerski w innych krajach oraz laboratorium badawczego w Dolinie Krzemowej, które zostało otwarte w tym roku. Didi zainwestował w rywali Ubera na całym świecie, takich jak Lyft (USA), 99 (Brazylia), Ola (Indie), Grab (Singapur), Taxify (Estonia) oraz Careem (Bliski Wschód). Didi również nabył chińska spółkę Ubera w zeszłym roku, po tym, jak ten stracił blisko 2 miliony dolarów, próbując konkurować z chińskim gigantem.

Po oddaniu swojego chińskiego biznesu, Uber podwoił swoje udziały w Ameryce Łacińskiej, gdzie Didi planuje rozpocząć swoją ekspansję. Uber rozbudował potężną flotę w Meksyku, z około 7 milionami użytkowników w 45 różnych miastach. Miasto Meksyk jest trzecim co do wielkości rynkiem dla Ubera, zaraz po Brazylijskich miastach takich jak Sao Paulo i Rio de Janeiro.

Didi będzie również musiał konkurować z hiszpańskim przedstawicielem Cabify, który operuje w 7 meksykańskich miastach.

Źródło: Reuters | Julia LoveHeather Somerville

Komentarze