Ducati jest marką uważaną za ikonę wśród koncernów motocyklowych. MV Agusta, Benelli i Aprilia, mimo że pochodzą z tego samego regionu świata, nie doczekały się aż tak znacznego rozkwitu. Trzeba przyznać też, że mariaż Ducati z Audi wyszedł marce na dobre, która zarówno w handlu, jak i na torach wyścigowych radzi sobie bardzo dobrze.

Ducati Panigale V4R

Jak przenieść maszynę z torów serii MotoGP na publiczne drogi? Ducati pokazuje to wypuszczając do salonów sprzedaży model Panigale V4R. Jest to motocykl, w którym postawiono na redukcję masy poprzez zastosowanie niezwykle lekkich i wytrzymałych materiałów. I nie mówię tutaj tylko o owiewkach, gdyż wał korbowy jest lżejszy o ponad kilogram względem seryjnego, a na każdym z korbowodów oszczędzono 100 g. Oprócz tego, że motocykl w stanie gotowym do jazdy waży 193 kg, to w dodatku poprzez zmniejszenie bezwładności elementów ruchomych silnika pozwolono na większe wysilenie jednostki napędowej, która ma teraz 234 KM (po zamontowaniu akcesoryjnego układu wydechowego Akrapovica) przy 15 500 obr/min. Ciekawą sprawą jest przednie zawieszenie, które ma asymetryczne tłoki w goleniach. W lewej znajduje się mniejszy – 25 mm średnicy, a do tłumienia odbicia prawej większy – 35 mm średnicy. Ducati dodało też coś co docenią fani MotoGP – skrzydełka w przedniej części motocykla, które mają stabilizować jednoślad podczas hamowania ze znacznych prędkości. Cena? Poniżej 40 000 euro.

Ducati Diavel 1260

Diavel jest motocyklem, którego nigdy nie darzyłem sympatią. Uważałem, że jest mocno przerysowany, a jego proporcje są mocno zaburzone. Najnowsze wcielenie nabrało trochę lekkości (mimo że optycznie nadal jest ciężkie) za sprawą delikatnie zmienionych kształtów. Konstruktorzy jednak postanowili nie pozbawiać tego jednośladu genu, który przyciągnął do niego klientów. Tym samym nie pomylimy Diavela z żadnym inny powercruiserem.

Diavel napędzany będzie silnikiem Testastretta DVT, którego pojemność to 1262 centymetry sześcienne. Jednostka ta potrafi wykrzesać 159 KM. Dla osób, które nie są obyte z taką mocą Ducati wrzuciło na pokład układ kontroli trakcji, ABS oparty na jednostce pomiaru bezwładności (dzięki temu świetnie spisuje się nawet podczas jazdy w pochyleniu), a także w kontrolę startu i uniesienia przedniego koła. Tak wyposażona maszyna zapewnia bezpieczeństwo, a poprawiona pozycja za kierownicą i tempomat zachęcą jeźdźca do dłuższych wypadów.

Ducati Hypermotard 950

Mam wrażenie, że specjaliści z Ducati wsłuchali się w głos klientów. Motocykl, który idealnie nadaje się do miasta zyskał cechy, które czynią go jeszcze bardziej poręcznym. Sylwetka została wysmuklona, a kierownica o nowym profilu jest teraz szersza. Co więcej, teraz podwózka koleżanki czy kolegi nie będzie już dla nich straszna, gdyż przewidziano nieco więcej miejsca dla pasażera.

Hypermotard 950 zyskał dodatkowe 4 KM i legitymuje się mocą 114 KM. Co ważne, konstruktorzy nie skupili się jedynie na wzroście mocy, ale również postarali się o zredukowanie masy. Sam motor schudł o 1,5 kg.

Ducati Monster 821

Na koniec motocykl, który stał się legendą za życia. Chyba każdy zna Ducati Monstera, który również zawitał na plan Hollywoodzkich produkcji. Ducati Monster jest jednośladem idealnym w codziennym użytkowaniu. Pozwoli na przeciskanie się w zatłoczonym mieście, jak i wypad na dwutygodniowe wakacje. Nowa odsłona zyskała jeszcze więcej uroku za sprawą przemodelowanej tylnej części i profilu baku. Piec, który wypełnia kratownicową ramę to Testastretta 11°, który generuje 109 KM. Włosi pomyśleli o tym, aby ułatwić życie motocyklistom i wyposażyli Monstera w ABS i kontrolę trakcji, których działanie można regulować. Do wyboru są też 3 tryby jazdy.

Jako dodatek specjalny w Monsterze na 2019 rok można kupić pakiet Stealth. Obejmuje on pakiet ciemnej kolorystyki i grafik, symboliczną owiewkę, widelec Kayaba z regulacją oraz quickshifter DQS.

 

Źródło: Ducati

Komentarze