Samochody koncepcyjne to nie tylko pokaz siły i możliwość wywołania szumu na rynku. To przede wszystkim sposób na poznanie stylistycznej filozofii marki oraz technologii, która po odpowiednim przefiltrowaniu zostanie zaadaptowana do samochodów seryjnych. Nie inaczej jest w przypadku EQ Silver Arrowa, który swoimi liniami w sposób bardzo wstępny, żeby nie powiedzieć fantastyczny, kreśli falę rozwoju aut elektrycznych.

EQ Silver Arrow, czyli jednomiejscowy samochód koncepcyjny zaprezentowany podczas Pebble Beach Concours d’Elegance jest swoistym hołdem złożonym Mercedesowi W 125 Grand Prix racerowi, który był najmocniejszym autem wyścigowym przez, nie bagatela, trzy dekady. Nic więc dziwnego w tym, że Silver Arrow stylistycznie nawiązuje do swego pierwowzoru. Niemniej jednak kształt nie jest jedynym nawiązaniem: drugim, znacznie bardziej interesującym akcentem wspólnym są osiągi, które w przypadku Arrowa są imponujące. Otóż samochód ten dysponuje mocą 748 koni mechanicznych i zasięgiem przekraczającym dystans 400 kilometrów. Przy tak imponujących osiągach warto wspomnieć o rodzaju zasilania i sposobie jego chłodzenia, jest to bowiem kwestia immanentnie związana z autami elektrycznymi, która zdaje się być pomijana. Otóż w przypadku Mercedesa zasilanie odbywać się będzie za pomocą 80 kWh baterii chłodzonej powietrzem.

Wirtualny drogowskaz

Nie ulega wątpliwości, iż auto takie jak Silver Arrow nie wejdzie do masowej produkcji. Niemniej jednak tworzenie go nie jest bezcelowym działaniem propagandowym i ma stanowić swego rodzaju kwintesencje rozwiązań technologicznych, które znajdą zastosowanie w gamie pojazdów elektrycznych marki, które mają pojawić się na rynku do roku 2022. Do tego roku bowiem na rynku pojawić się mają: elektryczny crossover, kompaktowy sedan oraz pełnoprawna luksusowa limuzyna. Warto również nadmienić, iż te trzy pojazdy są tylko niewielkim wycinkiem 50-modelowej gamy aut elektrycznych, która znajduje się na deskach kreślarskich.

Nowoczesny sportowiec

Nadwozie pojazdu wykonane zostało z włókna węglowego, które ukształtowano w oparciu o zabytkowe wzorce klasycznego samochodu wyścigowego. Przepiękna długa maska wraz z aerodynamicznym kokpitem (rodem z myśliwca) zakończonym płetwą, a do tego tylny dyfuzor będący reminiscencją motosportu, okraszony przedłużonym spojlerem tylnym, który pełni funkcję swego rodzaju hamulca zwiększającego opór powietrza. Mimo tak plastycznego opisu w tym właśnie miejscu kończą się wzorce i powiązania z W 125 Grand Prix racerem – dalej bowiem jest już tylko innowacja i nowoczesność, która nie wchodzi w jakąkolwiek interakcję z przeszłością.

Zacznijmy jednak od przedniego zderzaka. Otóż jest on czymś w rodzaju wyświetlacza i w zasadzie należy go traktować jako monitor, a nie tak jak wskazuje jego nazwa. Przejdźmy do smukłych lamp przednich, które połączone są za pomocą cienkiego strumienia światła biegnącego przez przód pojazdu. Następnie zwróćmy uwagę na bok pojazdu i dokładki umieszczone na progach, które okraszone są pasem świetlnym oraz oznaczeniem modelowym, które jest podświetlane. Na koniec skupmy się na kołach, które wykonane są z lekkich stopów i polakierowane w kolorze, który ma być czymś w rodzaju podpisu marki EQ.
Ale dość o karoserii, przejdźmy do wnętrza. Otóż nad kołem kierownicy umieszczony jest panoramiczny ekran, który wyświetla nam animowany obraz rzeczywistości sprawiając wrażenie, iż siedzimy za sterami automatu do gier, a nie prawdziwego samochodu. Wrażenie to wzmacniane jest przez możliwość wirtualnego wyścigu, który odbywać się będzie na trasie rzeczywistej, a naszym oponentem będzie Silver Arrow albo W 125. To jednak nie wszystko: konsolowy charakter dopełniany jest przez głosowe wskazówki asystenta, które mają nam zapewnić zwycięstwo. Jest to innowacyjne, aczkolwiek bardzo alternatywne rozwiązanie, które z całą pewnością wzbudzi wiele kontrowersji. Poniżej tego ekranu w centrum wieńca umieszczony jest mniejszy, dotykowy, który poza wyświetlaniem prędkości służy do zmiany trybów jazdy. To jednak nie wszystkie urządzenia emitujące umieszczone we wnętrzu pojazdu. Poza niebieskim oświetleniem wpływającym na nastrój kierowcy, możliwa będzie także emisja imitacji dźwięku silnika. Do wyboru będą między innymi: dźwięk Silver Arrowa rodem z F1 lub dźwięk jednostki V8 zmodyfikowanej przez AMG.

Podsumowując, Silver Arrow jest połączeniem wyobraźni ze stylistyką oraz technologią, a stworzony został po to, aby sprawdzić jak wiele innowacji są w stanie przepuścić księgowi dzierżący w rękach liczydła.

 

Źródło: Automotive News Europe

Komentarze