Tym razem do testów otrzymałem słuchawki marki Genesis przeznaczone dla graczy. Czy w kwocie około 130 zł można kupić satysfakcjonujące, nauszne, słuchawki z mikrofonem. Mam nadzieje że ta recenzja pomoże Wam zdecydować, czy ten sprzęt jest wart naszych pieniędzy.

Co w czym, czyli jak zapakowany jest zestaw

Producent dostarcza do klientów słuchawki w kartonowym pudełku pasującym kolorystycznie do palety barw całej marki Genesis. Tak naprawdę jedyne wartościowe informacje znajdują się z tyłu pudełka, mowa tu o krótkiej specyfikacji. W opakowaniu znajdziemy, już zdecydowanie mniej urodziwy, brązowy karton w którym znajduje się plastikowa wytłoczka chroniąca słuchawki przed niekontrolowanym przemieszczaniem się.

Poza samymi słuchawkami w zestawie znajduje się jeszcze odrobinę papierologii, adapter rozdzielający sygnał oddzielnie na słuchawki i mikrofon oraz sam mikrofon, oddzielnie, zakończony wtykiem Jack 3,5 mm. Samo opakowanie nie zbiera punktów i jest raczej niższej jakości, jednak trzeba pamiętać że to tylko pudełko, nie jest tu najważniejsze.

Jak to się nosi i jak jest wykonane

Na samym początku pozwolę sobie przekleić specyfikację wprost ze strony producenta.

SYSTEM AUDIO Stereo
DYNAMIKA GŁOŚNIKÓW 109 dB
ŚREDNICA GŁOŚNIKA 53 mm
CZĘSTOTLIWOŚĆ 20 – 22000 Hz
IMPEDANCJA 32 Ω
MIKROFON TAK
ZŁĄCZE 2 x 3.5 mm stereo mini-jack, 4-pin 3,5 mm stereo mini-jack
DŁUGOŚĆ KABLA 240 cm

Słuchawki Genesis Argon 500 są w swojej klasie cenowej wykonane stosunkowo poprawnie. Oczywiście są w większości zbudowane z plastiku, jednak jest to plastik dobrej jakości. Spasowanie elementów także nie nastręcza wątpliwości co do żywotności przedmiotu. Części ruchome są wykonane z metalu, tak samo jak i rdzeń pałąka, co uważam za rozsądny plan; ostatecznie to te części będą najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne.

Sam pałąk obity jest w miejscu styku z głową, gąbką obłożoną skóropodobnym materiałem. Nausznice zrobione są z materiałowej siatki. Tego rodzaju materiał nie wydaje się być szczególnie odporny na użytkowanie, jednak przy takiej cenie jaką przyjdzie nam wyłożyć za ten sprzęt nie można oczekiwać skórzanych wykończeń. Niewątpliwym za to plusem użycia nieskóropodobnego materiału jest dobra wentylacja, docenia się to w trakcie wielogodzinnego użytkowania albo zwiększonej temperatury otoczenia.

Słuchawki posiadają także funkcjonalność usprawniającą transport, są one składane, co ma uchronić je się przed połamaniem w czasie podróży. Kabel, którego przyjdzie nam używać jest stosunkowo cienki, opleciony i bardzo giętki – dobrze się układa. Sprawia wrażenie dobrze wykonanego, w przeciwieństwie do pilota. Nie wiem czy jest na to jakieś wytłumaczenie sensowne, ale zauważam wśród producentów słuchawek niepokojący trend produkowania pilotów zdecydowanie gorszej jakości niż całość produktu. Psuje to ogólny odbiór i nie napawa optymizmem, co do żywotności tej części. W tym przypadku nie jest inaczej, pilot w Argon 500 jest niezadowalającej jakości, znacząco odbiegającej od reszty.

Sam design również ciężko nazwać atrakcyjnym. Pilot jest duży i toporny, a sposób regulacji natężenia dźwięku to istna parodia. Regulację przeprowadza się za pomocą dużego, czerwonego koła umiejscowionego w centralnej części pilota. To osobliwe pokrętło nie dość, że jest niepotrzebnie duże, co zwiększyło całą objętość pilota, to do tego jest umiejscowione poniżej poziomu obudowy. Manipulowanie tak zaprojektowaną tarczą jest niewygodne i najczęściej wymaga użycia dwóch rąk.

Rozumiem, że nie jest to największy problem, jaki mogą przedstawiać sobą słuchawki, jednak w tym wypadku wygląda to tak, jakby producent chciał zrobić lepiej, a wyszło gorzej. Przekombinowane rozwiązanie i niestety niesmak pozostał. Poza kontrolą poziomu dźwięku, pilot oferuję też możliwość szybkiego wyciszenia mikrofonu za pomocą dedykowanego przełącznika. Co do samego zaś mikrofonu, jest on giętki i trzyma ustawienie przy niewielkim zakresie ruchu. Mierzy równo 17 cm i jest podpinany za pomocą złącza Jack wprost do lewego nausznika. Rozwiązanie wygodne i zdecydowanie chciałbym je widzieć w większej ilości propozycji.

Co do komfortu użytkowania, byłem w szoku. W szoku, jak budżetowe, plastikowe słuchawki mogą być wygodne. Korzystałem z tego sprzętu jakiś tydzień po mniej więcej 5-6 godzin dziennie i nie odczuwałem żadnych efektów zmęczenia. Nic mnie nie bolało, słuchawki trzymały się na głowie pewnie i wygodnie. Zdecydowany plus.

Jakość dźwięku i mikrofon

Słuchawki Genesis Argon 500 zdecydowanie nie są propozycją dla wymagających użytkowników. Z drugiej strony ciężko oprzeć się wrażeniu jakoby kiedykolwiek do takiej aspirowały. W cenie obecnie mniej więcej 130 zł dostajemy sprzęt, który gra całkiem przyzwoicie. Nie jest to oczywiście poziom ostatnio przeze mnie recenzowanych Cooler Masterów MH530, jednak mowa tutaj o dwukrotnie tańszej propozycji. O Argon 500 można powiedzieć, że potrafią być głośne, nie deformując przy tym dźwięku różnymi anomaliami przy maksymalnym natężeniu.

Tony wysokie praktycznie nie istnieją, bas jest, jednak stosunkowo słaby. Cały odbiór brzmi tak, jakby dochodził zza zamkniętych drzwi. I jakkolwiek to wszystko nieprzychylnie brzmi, tak uważam, że w kwocie 130 zł jest to jak najbardziej do wybaczenia. Na pewno są na rynku słuchawki o lepszym stosunku jakości dźwięku do wyłożonych złotówek, ale to nie o nich będę dzisiaj pisać. Argon 500 grają poprawnie, jednak nie można nastawiać się na jakkolwiek ponadprzeciętne doznania. Według mnie większym problemem jest absolutny brak wygłuszania otoczenia. Niestety jeśli chcielibyśmy pracować w tych Genesisach np. w biurze i staramy odciąć się od reszty towarzystwa, możemy mieć problem. Słuchawki absolutnie nie blokują dźwięków otoczenia, wszystkie rozmowy, stukania w klawiaturę czy ruchy krzeseł słyszymy bezbłędnie i wyraźnie. Mikrofon w moim odczuciu sprawuje się bardzo dobrze, jakość dźwięku mnie zadowala i nie jestem pewien czy powinno się oczekiwać czegoś więcej w tej lidze. Na szczęście, to jest jeden z tych aspektów który możecie ocenić sami i zdecydować czy taka jakość jest dla Was akceptowalna. Sprawdzajcie poniżej.

Nie wiem czy jest to wada mojego egzemplarza czy ma tak być, jednak mikrofon działa tylko i wyłącznie, gdy podłączymy go poprzez dołączony do zestawu adapter. Tym samym nie ma możliwości np. rozmawiać w tych słuchawkach przez telefon.

Warto?

Jeśli masz sztywny budżet, albo zwyczajnie nie masz ochoty wydawać więcej na słuchawki, uważam że warto. Są nad wyraz wygodne i nie powinny się rozpaść od razu po wyjęciu z pudełka. Mają funkcjonalnie odczepiany mikrofon oraz regulowany pałąk. Jasne, pilot to bieda, jakość dźwięku nie zachwyca a wytłumianie otoczenia nie istnieje, jednak mi to wszystko rekompensuje niewielka cena.

Jeśli szukacie droższego sprzętu, sprawdzajcie moją recenzje Cooler Master Masterpulse MH530.

Na sam koniec, poniżej kompletna galeria produktu która wykonałem na potrzeby tego testu.

1/24

Aktualna cena na Ceneo (nie, nie jest to link afiliacyjny).

 

Słuchawki do testów dostarczył producent.

Komentarze

Ocena
6.0

Zalety

  • Niska cena, oczywiście
  • Poprawna jakość wykonania
  • Wygodna użytkowania
  • Możliwość odpięcia mikrofonu
  • Długi, opleciony, dobrze układający się kabel

Wady

  • Pilot o miernej jakości wykonania
  • Absolutnie niewygodny system manipulacji natęzeniem dźwięku
  • Kompletny brak izolacji dźwięków otoczenia
  • Przeciętna jakość dźwięku