Jedną z najbardziej charakterystycznych cech każdego BMW jest atrapa chłodnicy. Marka od pierwszych modeli przyzwyczaiła klientów do wyglądu grillów w swoich modelach czyli tzw. „nerek”.

Wygląd atrap na przestrzeni lat

Pierwsze modele BMW były wyposażane w podłużne, rozciągające się po całej wysokości przodu podwójne grille. Były one wysokie, ale bardzo wąskie, co nadawało specyficznego wyglądu.

Wraz z biegiem czasu nerki się zmniejszały. W pewnym momencie wspomniane atrapy chłodnicy stawały się mało widoczne, ale nadal podkreślały charakterystyczny wygląd marki.

Kiedy na świat przychodziły coraz to nowsze modele, grille znowu zaczęły się nieznacznie zwiększać. Na początku nadal były one smukłe i tylko podkreślały wygląd, a nie stanowiły głównego elementu dekoracyjnego na przodzie aut.

Z biegiem lat BMW stosował nowszy design, a klienci byli zaskoczeni coraz większymi atrapami w nadchodzących modelach. Już modele takie jak seria 5 F10, czy seria 7 E65/66 szokowały ogromnymi nerkami, ale to co wydarzyło się w ostatnim czasie, kiedy marka zaprezentowała najnowsze koncepty X7 czy seria 7 nie pozostawia żadnych złudzeń. Grille są potężne i zajmują większą część przodu auta.
Dużo osób twierdzi, że to abstrakcyjne posunięcie producenta, niektórzy zaś uważają ten zabieg za podkreślenie elegancji i luksusowości marki. Dla porównania zostawię tu tylko zdjęcie BMW E30 i nowego X7 które zamieniły się atrapami.

Ciekawy podświetlany grill BMW X6

Ostatnio pisałem o nowym X6. Zapomniałem tam dodać o nowych nerkach, które są podświetlane. Wygląda to bardzo ciekawie, a za razem jest bardzo egzotycznym pomysłem twórców. Nie mogę się doczekać wyglądu podświetlenia w nocy gdy spotkamy nowy model na ulicy.

Podsumowując BMW stawia swój design na eksponowanie tego, z czego jest znane. Czy jest to dobry krok? Może nie wszystkim się podoba, ale producent na pewno wie co robi.

Źródło: opracowanie własne Kacper Matysek

Komentarze