Nie da się ukryć, że od wielu lat na rynku konsol raczej nic ciekawego oraz spektakularnego się nie wydarzyło. Ewolucja graficzna, przekraczanie kolejnych granic oraz wyciskanie całej mocy ze sprzętów to jedyne, co nas spotkało w ostatniej generacji. Niedługo może się to zmienić.

PlayStation czy Xbox? Jeśli kiedykolwiek zajrzeliście na jakieś forum internetowe bądź też przebywaliście w gronie znajomych graczy, zapewne toczyły się tam dyskusje na temat tego, którą z tych dwóch konsol wybrać. Mnie – szczerze mówiąc – już się to znudziło i chętnie na rynku obok dwójki dużych producentów zobaczyłbym sprzęt, który jest w stanie namieszać. I zaraz znajdą się głosy, że przecież mamy Nintendo oraz ich dosyć popularnego nawet w naszym kraju Switcha. Owszem, ale to konsola hybrydowa, niby mobilna, ale i stacjonarna, a jak coś spełniać ma kilka funkcji, tak naprawdę żadnej nie spełnia dobrze. W przypadku Nintendo widać to chociażby w trybie stacjonarnym konsoli. O ile gra w autobusie czy podczas podróży na wakacje jest miła i przyjemna, a grafika na niewielkim ekranie cieszy oko, o tyle gorzej jest, gdy sprzęt zadokujemy. Oprawa często razi po oczach i ma się wrażenie, jakbyśmy korzystali ze sprzętu, który czasy świetności ma już za sobą. Na szczęście niedługo może się to zmienić.

Mad Box: najpotężniejsza konsola, jaka kiedykolwiek została pokazana

Musicie przyznać, że sprzęt prezentuje się dosyć oryginalnie na tle konkurencji. Obłe kształty oraz różne kolory podświetlenia robią wrażenie i mogą się podobać. Co jednak najciekawsze, konsola ta ma być najpotężniejszą, jaka do tej pory w ogóle została zaprezentowana. Urządzenie zadebiutować ma w naszych domach za trzy lata, co jednak nam zaoferuje? Jak twierdzą doniesienia, Mad Box zaoferuje rozgrywkę w rozdzielczości 4K oraz stałych 60 klatkach na sekundę. Brzmi imponująco, ale to nie koniec. Ponadto konsola będzie także obsługiwać VR i w tym trybie wyciągać aż 120 klatek! Zapytacie jednak, kto za tym wszystkim stoi? Otóż projektem zajmuje się studio Slightly Mad Studios, odpowiedzialne chociażby za Project CARS. Doniesienia na temat konsoli płyną natomiast od samego prezesa studia, Iana Bella, który postanowił podzielić się ze światem tymi nowinami. Nie poznaliśmy natomiast bardziej szczegółowych informacji na temat samej specyfikacji czy też ceny, ale twórcy zapowiadają, że ma być ona na poziomie sprzętu konkurencji. Bell informuje także, że Mad Box nie będzie odstawał od wysokiej klasy komputerów PC, które za dwa, trzy lata będą w stanie zapewnić rozgrywkę na najwyższym poziomie.

Mnie zdecydowanie koncepcja kolejnego gracza na rynku bardzo się podoba, oznacza to bowiem większą konkurencję oraz po prostu walkę o klienta. Jeśli Mad Box faktycznie trafi na rynek, twórcy będą musieli wyłożyć mnóstwo funduszy na promocję urządzenia oraz zdobyć też umowy na gry z dużymi studiami, ponieważ jak wiemy, to właśnie tytuły świadczą o konsoli. Łatwo przekonał się o tym Microsoft, który przegrał walkę obecnej generacji na tym polu z Sony za sprawą małej ilości gier na wyłączność. Mimo późniejszej refleksji oraz uruchomienia chociażby programu Xbox Game Pass na niewiele się to zdało. Mam nadzieję, że projekt Slightly Mad Studios będzie przebiegał zgodnie z planem i już za kilka lat na rynku ujrzymy kolejnego wielkiego gracza, który będzie w stanie uszczknąć kawałek tortu gier także dla siebie. Trzymam kciuki!

źródło: ustatkowanygracz.pl

Komentarze