Od lat klienci Apple’a stale narzekają (i słusznie) na śmiesznie wolne ładowanie swoich jabłkowych telefonów. Wszystkiemu winna jest niewielka, zaledwie 5W ładowarka. Jednak wszystko wygląda na to, że wkrótce ma się to zmienić.

Apple w końcu wysłuchał użytkowników

Wyboraźcie sobie, że kupujecie porządny smartfon za 3500 zł, który w zestawie posiada wolną ładowarkę, podczas gdy niekiedy smartfony za kilkaset złotych są już wyposażone w technologię szybkiego ładowania. Kabaret, prawda? Niestety dla użytkowników iPhonów taka sytuacja już nie jest tak zabawna. Ale Apple postanowiło w końcu działać.

Ładowarka Apple

To co widzicie na zdjęciu, to najnowsza, 18-watowa ładowarka giganta z Cupertino. Ma ona interfejs USB-C i ma być dostarczana z każdym nowym iPhone’m w zestawie. Tak więc w końcu będzie można zaprzestać procederu zaopatrywania się w drogie zasilacze do Macbooków w celu szybszego podładowania naszego iPhona. Co więcej, z racji zastosowania USB-C, użytkownicy Macbooków Pro będą w końcu w stanie połączyć kablem iPhona ze swoim jabłkowym laptopem bez konieczności stosowania różnych przejściówek.

To ważna zmiana

Wygląda zatem, że iPhony czeka kolejna, przyjemna rewolucja. Jeżeli chciałeś kupić iPhone’a, ale martwił Cię wolny czas ładowania i przerażała cena szybkiej, 30-watowej ładowarki (aż 249 zł!) to prawdopodobnie spodoba Ci się tegoroczna seria iPhonów.

A co Wy sądzicie o tej sprawie? Cieszycie się z nadchodzącej ładowarki? Czy może w głębi duszy z politowaniem śmiejecie się z kalifornijskiej firmy? Dajcie znać w komentarzach!

 

Źródło: Phonearena

Komentarze