Niespodzianki od Apple’a przed jesienną premiarą iPhonów? Wszyscy czekaliśmy na zapowiedzi nowych smartfonów, a tymczasem bez zbędnego szumu Apple zaprezentowało nowe komputery: Mac Mini z układem M6 oraz Mac Studio z M5 Max i M5 Ultra.
Jako długoletni użytkownik serii Mac Mini (przerobiłem M1, a na co dzień pracuję na M4), nie mogłem przejść obok tej premiery obojętnie. Szczególnie że M6 w niewielkiej obudowie przynosi ze sobą potężny przeskok technologiczny - choć, niestety, ma to również odbicie w cenach.
W najnowszym filmie na kanale rozkładam tę premierę na czynniki pierwsze. Oto najważniejsze wnioski i przemyślenia.
M6 i architektura 2 nm - potwór wydajnościowy dla modeli AI
Największą zmianą w układzie Apple M6 jest przejście na proces technologiczny 2 nm. Przekłada się to nie tylko na tradycyjny wzrost wydajności i jeszcze lepszą energooszczędność, ale przede wszystkim na rewolucję w przetwarzaniu sztucznej inteligencji.
Z porównań wynika, że w zadaniach związanych z Large Language Models (LLM) i AI, chip M6 jest aż do 13,5 raza szybszy od generacji M1! Choć w klasycznych aplikacjach (jak Excel czy prosta edycja zdjęć) przyrosty są bardziej skromne, to dla osób szukających kompaktowej i cichej maszyny do pracy z lokalnymi modelami AI, Mac Mini z M6 wyrasta na absolutnego lidera rynku.
Ceny w górę - rynek, podaż i szaleństwo na pamięci
Zła wiadomość? Mac Mini niestety podrożał i jego cena startowa wynosi teraz 4499 zł.
To wynik m.in. ogólnoświatowego boomu na infrastrukturę AI - ceny dysków SSD oraz pamięci RAM na rynkach drastycznie skoczyły. Wystarczy spojrzeć na rynek dysków talerzowych czy SSD, gdzie ceny w ciągu ostatnich miesięcy potroiły się. Pomimo tej podwyżki, Mac Mini wciąż pozostaje jedną z najbardziej opłacalnych opcji, jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek oferowanej mocy obliczeniowej do zużycia energii.
Co zmienia się w codziennym użytkowaniu?
-
Sieć i łączność: W standardzie dostajemy teraz port 2,5 Gbit Ethernet oraz Wi-Fi 7. Podobnie jak wcześniej, gorąco zachęcam do korzystania z połączenia kablowego (sam przy pracy z gigantycznym NAS-em 100 TB korzystam z opcjonalnego 10 Gbit Ethernet i wyłączam automatyczne łączenie z siecią domową po Wi-Fi, by zapobiec balansowaniu łączem).
-
Kompaktowa obudowa: Apple utrzymało sprawdzony przy M4, mniejszy i nieco wyższy format (12,7 x 12,7 cm). Na froncie znajdziemy tradycyjnie porty USB-C, gniazdo słuchawkowe oraz ulepszoną synchronizację pod kątem monitorów i kamer (eliminacja efektu migotania).
-
Porty i rozbudowa: Z tyłu czekają szybkie złącza Thunderbolt, wyjście HDMI i ethernet. Z racji, że to komputer stacjonarny, podstawową wersję z dyskiem 256 GB bez problemu rozbudujecie szybkimi obudowami i dyskami zewnętrznymi na Thunderbolt.
Obejrzyj pełną analizę na kanale
W filmie omawiam również specyfikację i ceny Mac Studio (sprawdzam, jak daleko można posunąć się w konfiguracji i czy próg 90 tysięcy złotych za maksymalną wersję Ultra da się racjonalnie uzasadnić), a także zdradzam moje przemyślenia dotyczące idealnej konfiguracji pod własny montaż i codzienne środowisko pracy.
🎬 Oglądaj materiał na YouTube: NOWY Apple MacMini M6 niepozorny ale potężny!