Producenci samochodów w poszukiwaniu inspiracji patrzą wstecz. Działanie to choć pozornie bezsensowne coraz częściej staję się regułą. Przyczyny tego rodzaju działania mogą być różne i z całą pewnością da się je odpowiednio uszeregować. Nie inaczej postąpił Peugeot prezentując nam model E-Legend, który niebawem zadebiutuje na paryskim salonie samochodowym.

Smukłe dwudrzwiowe coupé łączące w sobie napęd elektryczny i technologię autonomiczną wraz ze stylistyką nawiązującą do Modelu 504, za którą odpowiadało studio Pininfariny z całą pewnością stanowi ciekawą alternatywę dla aut prezentowanych w przeciągu ostatniego miesiąca. Przedstawiciele marki na zarzuty dotyczące wyczerpującej się formuły marki odpowiadają następująco: Nie chcemy odtwarzać 504 w skali 1:1 – zdanie choć krótkie, winno stanowić wystarczający sygnał dla osób twierdzących inaczej. W toku dalszej wypowiedzi możemy doszukać się finezji i kunsztownego podejścia do projektowania aut świadczą o tym następujące słowa: Czerpiąc z przeszłości chcemy zaintrygować i utworzyć przyczółek, na którym oprzemy zainteresowanie klientów nie tylko modelem E-Legend, ale także całą marką i jej poszczególnymi modelami, które mogą pojawić się w nowych odsłonach. Słowom tym nie sposób odmówić trafności i stwierdzić można, że gdyby w salonie dostępna była nowa generacja modelu 205 GTI to ustawiałyby się po nią długie kolejki zainteresowanych.

Detale czy coś więcej

Nawiązania do pierwowzoru choć subtelne i galanteryjne nadają całości niepowtarzalnego charakteru. Z przeszłości pochodzą następujące elementy: emblemat oznaczenia modelowego, czarny pas umieszczony u podstawy słupka C oraz nadkola uformowane na kształt ostrza, a przede wszystkim bryła nadwozia o klasycznych proporcjach. Z przyszłości natomiast pochodzi niewielki ekran umieszczony w ramce drzwi na, którym wyświetlane jest imię kierowcy oraz informacja o tym w jakim trybie pojazd się znajduję. Powróćmy jeszcze na sekundę do bryły pojazdu, która z długa maską i krótkim tyłem stanowi archetyp znany każdemu miłośnikowi motoryzacji, obok którego serce zaczyna bić odrobinę szybciej. Czas na wnętrze, w którym nawiązanie dostrzegalne jest już z chwilą uchylenia drzwi, jest nim kolor welurowej tapicerki o dziwnie brzmiącej nazwie ultramaryna, będący jedynym akcentem z przeszłości pośród futurystycznej reszty. Usiądźmy w fotelu. Przed nami znajduje się wieniec kierownicy o kształcie w pełni nawiązującym do bolidów formuły pierwszej. Nad kierownicą umieszczony jest skromny cyfrowy panel z 3 wskaźnikami niezbędnymi do obsługi pojazdu. Po lewej stronie na wysokości kolumny kierowniczej znaleźć możemy szereg przełączników ułatwiających kontrolę samochodu. Przejdźmy do centralnej części wnętrza. Pomiędzy fotelami umieszczony jest podłokietnik na szczycie którego znajduje się selektor trybu jazdy. Nad przełącznikiem umieszczony jest sporych rozmiarów ekran mogący być nie tylko ekranem nawigacji, ale przede wszystkim doskonałym centrum systemu rozrywki.  Warto zaznaczyć, iż w autonomicznym trybie zarówno kierownica, jak i wskaźniki cofają się, a fotele obniżają zapewniając dodatkowe wrażenia i relaksując kierowcę. Jest to ciekawe rozwiązanie, które jest śmielsze niż to prezentowane przez BMW w modelu Vision iNext. Warto jednak pamiętać o bezpieczeństwie, które przy nadmiernej śmiałości oddala się.

Powiązani z krzemieniem

Technikalia znajdujące się na pokładzie są nie tylko osiągnięciem koncernu PSA. Są one dziełem współpracy z firmą SoundHound zajmująca się techniką związaną z rozpoznawaniem głosu. HMI, czyli Human-Machine Interface oraz pozostałe wyposażenie znajdujące się na pokładzie jest owocem programu UXCT w skład, którego wchodziły zespoły składające się z kilkunastu specjalistów w dziedzinie: informatyki, ergonomii oraz akustyki. Brzmi to bardzo poważnie i takie też jest niestety E-Legend stanowi koncept, którego produkcja nie jest planowana. Warto jednak zaznaczyć, iż dyrektorzy wykonawczy marki nie zapalili czerwonego światła i wskazali, iż wymiary pojazdu oraz jego stylistyka są w pełni przystępne, a co za tym idzie koncept mógłby stać się autem seryjnie produkowanym.

Peugeot E-Legend to połączenie klasyki z futuryzmem. Jest to śmiały i niezwykle odważny koncept, który wpisuje się w linię aut koncepcyjnych obecnie prezentowanych przez producentów jak BMW Vison iNext. Niestety wprowadzenie tych aut w kształcie niezmiennych nie jest jeszcze możliwie. Warto jednak wiedzieć, że możliwości producentów są bardzo szerokie, wystarczy je tylko wcielić w życie.

 

Źródło: Automotove News Europe

Komentarze