Od trzech lat w różnych komunikatach przewijała się informacja o pracach nad pierwszym w historii SUV-em z figurką Spirit of Ecstasy na masce. W międzyczasie Bentley pokazał niegrzeszącą urodą Bentaygę, a klienci Rolls-Royca nadal musieli cierpliwie czekać na premierę ich wymarzonej terenówki licząc na to, że projektanci nie popełnią zbrodni designu na tym modelu. W końcu nadszedł dzień, kiedy Brytyjczycy (a w zasadzie Niemcy) zaprezentowali światu auto nijak mające się do klasycznej limuzyny opuszczającej mury fabryki w Goodwood – model o nazwie Cullinan.

Rolls-Royce Cullinan – wygląd zewnętrzny

Samochód mimo wyraźnej linii właściwej dla SUV-a mocno nawiązuje wyglądem do modelu Phantom. Wszystko jest jakby przeskalowane w każdą ze stron. Z przodu pozostawiono charakterystyczny dla marki grill, nad którym widnieje Duch Ekstazy. Front skomponowano z podstawowych figur geometrycznych jakimi są prostokąty, dzięki czemu auto wygląda dostojnie. Nie znajdziemy tutaj ekstrawaganckiego pociągnięcia linii świateł, jak przykładowo w koncepcie BMW 8 Gran Coupe. Podobnie, jak w standardowej limuzynie, drzwi przedziału pasażerskiego otwierają się w przeciwnym kierunku niż drzwi kierowcy. Tym samym zajęcie miejsca na tylnej kanapie ma być łatwiejsze. Z tyłu zastosowano rozwiązanie właściwe dla każdego SUV-a, czyli klapę otwieraną do góry. Nawiązaniem do historycznych modeli ma być delikatne przetłoczenie poniżej szyby, które ma przypominać wygląd aut w których bagaż wożono w skrzyniach przypinanych do tylnej części nadwozia samochodu.

Rolls-Royce Cullinan – silnik

W kwestii jednostki napędowej, sprawa była oczywista. Jedynym słusznym silnikiem jest podwójnie doładowany dwunastocylindrowiec. Silnik w układzie V ma pojemność 6,75 litra i generuje moc 571 KM oraz 850 Nm momentu obrotowego. Motor ten bezszelestnie rozpędza ważącego 2660 kg SUV-a do 250 km/h.

Rolls-Royce Cullinan – wnętrze

Co nietypowe dla tej marki, Rolls-Royce zwraca uwagę na funkcjonalność wnętrza nowego modelu. Pojemność bagażnika to 526 litrów. Można ją powiększyć składając oparcia tylnych siedzeń. Na co warto zwrócić uwagę, to brak płaskiej podłogi po złożeniu oparć. Jednak w Cullinanie pomyślano o rozwiązaniu tego problemu i po przyciśnięciu jednego przycisku podłoga bagażnika unosi się do poziomu oparć, dzięki czemu załadunek długich przedmiotów będzie łatwiejszy. Poza tym, we wnętrzu nie ma więcej zaskoczeń. Całość zaprojektowana jest w tym samym stylu, co inne modele marki i doskonale koresponduje z linią stylistyczną pozostałych aut producenta.

Rolls-Royce Cullinan – w terenie

Jak na SUV-a przystało, należało przystosować samochód do jazdy po bezdrożach. Cullinana wyposażono w system pneumatycznego zawieszenia, który w momencie oderwania koła od nawierzchni dopycha go doń umożliwiając odzyskanie przyczepności. Oczywiście nie jest to jedyne rozwiązanie umożliwiające jazdę w terenie. Można skorzystać z trybu jazdy „Everywhere”, który zaprzęga do pracy odpowiedni program sterujący przeniesieniem napędu, pozwalając na zwiedzanie bardziej niedostępnych szlaków.

Źródło: Rolls-Royce

Komentarze