Od wielu lat otrzymujemy zapewnienia, że składane oraz elastyczne smartfony są już tylko kwestią roku, góra dwóch. Problem w tym, że pierwsze ich zapowiedzi pojawiły się już w… 2011 roku. Wiemy, co z tego do tej pory wynikło. Samsung Galaxy Round, LG G Flex, później implementacja zakrzywionego ekranu w Galaxy S6 Edge. Jednak te wszystkie łączy jedno – nie są w żaden sposób elastyczne lub składane. Jednakże na tegorocznych targach CES, Samsung ukazał Galaxy X, urządzenie, które może sporo namieszać w tym temacie.

Prototyp składanego samsunga sprzed kilku lat

Tajne spotkanie dla nielicznych

Samsung miał zorganizować spotkanie, na które zaprosił tylko wybraną grupę osób. Ukazał na niej dwa prototypy Galaxy X. Nie wszyscy uczestnicy potrafili jednak dotrzymać tajemnicy, stąd wiemy co nieco o nadchodzących urządzeniach. Pierwszy ze smartfonów posiada 7,3-calowy wyświetlacz o proporcjach zbliżonych do 21:9, który ma składać się na pół. Dwie połówki nie będą jednak przylegać do siebie płasko poprzez zastosowanie zawiasu pozwalającego na złożenie urządzenia. To dokładnie to samo rozwiązanie, które widzieliśmy już wcześniej na wnioskach patentowych Samsunga.

Samsung Galaxy X?
Samsung Galaxy X?

Drugie urządzenie ma być bardzo zbliżone, z różnicą, że będzie składane na zewnątrz ze znacząco łagodniejszym zakrzywieniem niż wcześniej omawiany model. Nie jest na tę chwilę znana specyfikacja urządzeń, można jedynie przypuszczać, iż będzie ona flagowa. Prawdopodobnie, jak i cena. Według źródła, Samsungowi uda się opracować tego typu ekrany już w marcu tego roku, a masowa produkcja jednego z prototypów ma ruszyć już w listopadzie br.

Czy Galaxy X może odmienić rynek smartfonów?

Samsung zapewne zorganizował tego typu spotkanie, by sprawdzić, czy taki produkt przyjmie się na rynku. Wydał testowe egzemplarze niewielkiej grupie osób i zbierał ich opinie. Ja osobiście na tę chwilę nie mogę zrozumieć sensu tych urządzeń, jednak w technologii piękne jest to, że niekiedy rozwiązanie z góry uznane za bezsensowne lub niepraktyczne okazuje się tzw. game changerem. Kto wie, być może to rozwiązanie okaże się w jakiś sposób rewolucyjne. Mam ogromną nadzieję, że tak się stanie.

Źródło: GSMArena

Komentarze