W poprzednim wpisie zostawiliśmy naszą nową zabawkę – Snapmakera U1 – tuż po bezproblemowym montażu, automatycznej kalibracji i pierwszym, zaskakująco dobrym kolorowym wydruku testowym. Obiecałem wtedy, że szybko wrócę z kolejnym materiałem i słowa dotrzymuję.
Na kanale wylądował właśnie nowy film, w którym skupiamy się na kolejnym, kluczowym etapie: oprogramowaniu, ekosystemie oraz przygotowywaniu wielokolorowych modeli do druku.
Jeśli zastanawiasz się, czy okiełznanie maszyny z czterema niezależnymi głowicami wymaga doktoratu z informatyki, ten wpis (i wideo) rozwieje Twoje wątpliwości.
Slicer, czyli mózg operacji: Snapmaker Orka w akcji
Żaden, nawet najlepszy hardware nie pokaże pełni możliwości bez dobrego oprogramowania. W przypadku U1 producent poszedł po rozum do głowy i zaimplementował to, co na rynku najlepsze – autorską wersję znanego i lubianego programu OrcaSlicer pod nazwą Snapmaker Orka.
Program jest niezwykle intuicyjny, stabilny i – co najważniejsze dla początkujących – ma wbudowane gotowe, świetnie zoptymalizowane profile pod tę konkretną drukarkę. W nowym filmie pokazuję krok po kroku:
-
Jak wygląda interfejs i jak zarządzać projektami na cztery różne kolory.
-
W jaki sposób przypisywać konkretne zadania, filamenty czy podpory do poszczególnych głowic.
-
Jak szybko i bezstresowo „pociąć” (zlicować) model, aby drukarka od razu zrozumiała nasze intencje.
Zarządzanie z kanapy: Aplikacja mobilna i interfejs webowy
Snapmaker U1 oferuje pełną łączność bezprzewodową, co niesamowicie ułatwia codzienne użytkowanie. W materiale wideo omawiam działanie dedykowanej aplikacji na smartfona oraz interfejsu webowego opartego na rozwiązaniu Fluid.
Dzięki temu nie musisz biegać do pracowni z kartą SD czy pendrive’em. Wszystko – od wyboru modelu, przez podgląd z wbudowanej kamery, aż po monitorowanie temperatur – możesz kontrolować zdalnie z poziomu telefonu lub przeglądarki na komputerze. Program automatycznie rozpoznaje też kolory załadowanych szpul, co eliminuje ryzyko pomyłki.
Jakość warstw, która zwala z nóg
W filmie pokazuję również moje kolejne wydruki testowe – w tym charakterystyczne, precyzyjne pojemniki oraz inne wielokolorowe obiekty. Oceniam w nim jakość każdej bazy, przyleganie warstw (layerów) oraz czystość przejść tonalnych. Spoiler: to jakościowo najlepsze wydruki, jakie do tej pory wyszły z maszyn testowanych na moim warsztacie. Urządzenie pracuje cicho, pewnie i powtarzalnie.
Zamiast jednak czytać suche opisy, najlepiej zobaczyć to wszystko w ruchu.
Obejrzyj najnowszy odcinek na TestHubPL i zobacz, jak wygląda obsługa Snapmakera U1 w praktyce:
https://www.youtube.com/watch?v=e4r5cw1vRbk]
A jak u Was wygląda kwestia oprogramowania? Korzystacie na co dzień z OrcaSlicera, czy wolicie inne środowiska? Dajcie znać w komentarzach pod filmem, a jeśli jeszcze tego nie zrobiliście – zostawcie suba, bo kolejny materiał o zaawansowanym druku wielomateriałowym już się parzy!
Snapmaker U1 cena i parametry: https://link.botland.com.pl/szfu1