Parę tygodni temu trafiło do mnie urządzenie typu NAS prosto od firmy Asustor. Jeśli (tak jak ja) zawsze zastanawialiście się czy na pewno warto wydać pieniądze na sprzęt tego typu to postaram się rozjaśnić dla Was sprawę.

Sprawdzane przeze mnie rozwiązanie to 4-dyskowa konstrukcja dedykowana do domów i niewielkich firm – model AS3204T.

Wygląd, przyciski i złącza

Jeśli chodzi o wygląd, to Asustor proponuje nam niezwykle stonowaną i elegancką stylistykę. Urządzenie jest sześcianem o wymiarach 165x164x218 mm, ważącym około 1,5 kg. Z przodu urządzenia mamy dostęp do kontrolek informujących o statusie pracy urządzenia, port USB 3.0 oraz odbiornik podczerwieni, który przyda się do sterowania NAS-em za pomocą pilota.

Tył urządzenia to głównie porty. Do dyspozycji użytkownik dostaje 2 porty USB 3.0, port HDMI oraz gigabitowy ethernet. Z tyłu również znalazło się miejsce dla złącza zasilania, przycisku power oraz dużego, 120 mm wentylatora.

Co w środku

Obudowa trzyma się na tzw. szybkośrubki, tak więc, aby dostać się do środka nie potrzebujemy żadnych narzędzi. Tym samym systemem przytwierdzone są w urządzeniu dyski, co niestety eliminuje funkcjonalność Hot-Swap. Poza dyskami w środku znajdziemy całą elektronikę obsługującą nasze dane na dyskach o maksymalnej pojemności do 10 TB.

Po dokładną specyfikację techniczną polecam zajrzeć na stronę producenta, tutaj tylko wspomnę, że z racji posiadania złącza HDMI i ogólnej multimedialności urządzenia, producent pokusił się o użycie procesora Intel Celeron 1,6 GHz, który bezproblemowo radzi sobie z odtwarzaniem materiałów w 4K.

Asustor Data Master czyli ADM

Siła serwera NAS pochodzi z jego oprogramowania. Asustor dostarcza własny autorski system ADM – obsługiwany przez przeglądarkę. Po wklepaniu w pasek adresu IP serwera będziemy mogli skonfigurować nasze urządzenie. Cały proces jest banalnie prosty i nie zajął mi więcej niż 3 minuty. Po tej czynności dostaniemy w końcu dostęp do pełni funkcjonalności i wszystkich aplikacji.

Po zalogowaniu widzimy aplikacje jak Eksplorator plików, Kontrola dostępu czy Kopia zapasowa, których przeznaczenie jest dosyć proste i oczywiste. Ciekawie robi się dalej, gdy spojrzymy na kolejne funkcjonalności dysku sieciowego. Mamy możliwość podpiąć kamery IP i zdalnie zabezpieczać z nich nagrania, możemy wykorzystać wbudowanego klienta plików torrent i również zdalnie zarządzać pobieranymi treściami.

Dla użytkowników bardziej zainteresowanych rozbudowaniem możliwości swojego sprzętu Asustor przygotował swoisty sklep z aplikacjami, gdzie mamy dostęp do sporej ilości oprogramowania, które w łatwy sposób możemy instalować. Użytkowanie tego systemu jest naprawdę proste i intuicyjne, bardzo przypomina obcowanie z typowymi okienkowymi systemami operacyjnymi – eksplolator to 1 do 1 Windows. To co mi się, od strony klienta, najbardziej spodobało, to możliwość przetestowania i zapoznania się z tym softem PRZED faktycznym zakupem dysku. Asustor udostępnił opcję sprawdzenia demonstracyjnej wersji online – na ich stronie. Wystarczy podać jako login demo-pl a jako hasło demo demo. Duży plus.

Aplikacje mobilne

Dużą częścią całego ekosystemu Asustora są aplikacje mobilne. Niestety, o nich nie mogę się wypowiedzieć tak dobrze jak bym chciał. Pierwszym dużym minusem jest mnogość tych aplikacji. Zamiast umieścić całą pulę funkcjonalności w jednym programie, Asustor zdecydował się rozbić ją na pojedyncze aplikacje. Mamy więc AiData, AiMaster, AiVideos, AiFoto itd. Aplikacje same w sobie są dosyć nieatrakcyjne jeśli chodzi o design i trzeba to przyznać, wyglądają mocno archaicznie. Nie są też najwygodniejsze, brakuje w nich opcji. Szczerze mówiąc nie mogę ich polecić. I powtórzę, szkoda, że trzeba było każdą funkcję NAS-a adaptować w oddzielnej, jednej z ośmiu, aplikacji. Do poprawki.

NAS jako centrum salonowej rozrywki

Dzięki złączu HDMI, AS3204T możemy bezproblemowo podłączyć do naszego telewizora. Tutaj niestety objawia się najpoważniejszy w mojej ocenie minus tego produktu. Nabywając NAS-a z wyjściem HDMI nastawiamy się na dedykowany system, wygodny do obsługi z poziomu pilota, który pozwoli nam komfortowo korzystać z zasobów naszych dysków. Niestety, Asustor nie stanął na wysokości zadania i po podłączeniu dysku do TV dostajemy interfejs bardzo podobny do ADM z tym, że poszczególne aplikacje odpalane są tak, jak aplikacje w przeglądarce. Tak więc nie liczcie, że klikając na ikonę Netflixa otrzymacie interfejs zbliżony do tego z Terenów czy AndroidTV. Urządzenie po prostu odpali przeglądarkę i wklepie adres www.netflix.pl i wyświetli Wam desktopową wersję serwisu. Komfortowe nawigowanie w tego typu interfejsie za pomocą pilota (czy, jak w moim przypadku, aplikacji Remote) jest niewykonalne. Tak samo sprawa wygląda przy używaniu innych funkcji, za każdym razem interfejs niezłomnie ogranicza przyjemność korzystania z urządzenia. Liczyłem na coś więcej.

Podsumowanie

Asustor AS3204T jest urządzeniem bardzo dobrze wykonanym z naprawdę fajną aplikację webową, za pomocą której szybko i wygodnie obsłużymy wszystkie pliki dostępne na naszych dyskach. Sporo portów USB 3.0 i miejsce na aż 4 jednostki 3,5 cala to pożądane funkcjonalności. Cały efekt psują jednak aplikacje na telefon oraz interfejs i obsługa urządzenia po podłączeniu do telewizora. Teoretycznie jest to tylko software i teoretycznie może to zostać poprawione zwyczajnymi aktualizacjami, ale póki co nie wygląda to korzystnie. Androidowe aplikacje wyglądają jakby ktoś je porzucił 5 lat temu a interfejs na telewizorze skutecznie odpycha od konsumowania mediów. Całościowo jednak ciężko mi wystawić serwerowi złą ocenę, jest to w gruncie rzeczy urządzenie bardzo porządne i spełniające swoje funkcje, nawet jeśli czasami trochę nieatrakcyjnie.

Komentarze