Czeski producent od lat znany jest z budowania aut pomiędzy segmentami. Nie inaczej jest z najnowszym dzieckiem-modelem Scala. Auto segmentu C zbudowane na platformie segmentu B. Czeski paradoks? Zapraszamy na test!

Scala to obok Kamiqa najnowsze dzieło czeskiego producenta. Oba auta zbudowane są na tej samej platformie, mają zbliżone wymiary, ale walczą docelowo o innego klienta. O najmniejszym SUV-ie napiszemy już niebawem. Wracając jednak do Scali. Jest następcą, popularnego w naszym kraju modelu Rapid. Następcą dojrzalszym, bardziej wyrafinowanym, uzbrojonym w garść najnowszych technologii. W końcu Scala tłumacząc z łaciny oznacza schody lub drabinę. Czy będą to schody na szczyt sprzedażowych list?

Jaki to segment?

Skoda od lat przyzwyczajała nas do budowania aut pomiędzy segmentami-takich trochę na wyrost. Najlepszym przykładem jest Octavia. Oparta na platformie wspólnej z VW Golf-em (MQB) jest od niego zdecydowanie większa. Wymiarami przewyższa wszystkich reprezentantów tego segmentu. Jak jest ze Scalą? Czesi zbudowali auto celujące w segment C, ale na mniejszej platformie (MQB A0). Jest to płyta wspólna z autami miejskimi VW Polo czy Seatem Ibiza. Jak wygląda na tle rywali?

Scala Rapid Golf Ceed
Długość 4362 mm 4304 mm 4268 mm 4310 mm

Szerokość

1793 mm 1706 mm 1799 mm 1800 mm
Rozstaw osi 2649 mm 2602 mm 2626 mm 2650 mm

Pojemność bagażnika

467 l 415 l 380 l 395 l

Spoglądając na liczby, Scala oferuje znacznie więcej niż platforma, na której została zbudowana. 4362 mm długości i rozstaw osi wynoszący 2649 mm to rezultaty znacznie powyżej oczekiwań w tej klasie. Cyfry nie kłamią, a ilość miejsca wewnątrz oraz w bagażniku jest ponadprzeciętna. Kilku centymetrów zabrakło jedynie na szerokość. W tym zakresie czuć mniejszą przestronność w porównaniu m.in. z VW Golfem. Scala odrabia ilością miejsca na nogi i największym bagażnikiem w swojej klasie*. Rozwiązania Simply Clever? Skrobaczka do szyb jest, wyjmowany śmietnik jest, parasolka w drzwiach kierowcy jest… ale dlaczego zabrakło rozwiązania door protection? Nie znajdziemy go nawet za dopłatą.

Scala ciekawa czy nie ?

Patrząc na auto trudno jednoznacznie stwierdzić czy jest interesujące designersko. Auto, które otrzymaliśmy do testów za sprawą niebieskiego lakieru (błękit race) wyglądało jeszcze bardziej intrygująco. Nie sposób jednak w pełni oddać wrażeń, jakie budzi ten samochód. Scala z całą pewnością jednak jest autem, które łączy w sobie najlepsze cechy poszczególnych marek koncernu. Przednia część pojazdu jest ekspresyjna. W oczy rzucają się lampy oraz szeroka atrapa, która nadaje frontowi sportowego charakteru. Na uwagę zasługuje także maska z wyraźnymi przetłoczeniami oraz zderzak, zawierający charakterystyczne wcięcia. Jego dolna część opatrzona jest z fakturą plastra miodu.

Linia boczna posiada charakterystyczne dla marki przetłoczenia rozpoczynające się od krawędzi przedniej lampy. Przetłoczenia te zakończone są wtrąceniem lamp tylnych, które łączą i dzielą bryłę pojazdu w całość. Tył z charakterystyczną długą tylną szybą nawiązuje do poprzednika **. Punktem granicznym oddzielającym czerń szyby or dolnej części klapy bagażnika jest dolna krawędź lamp tylnych. Same lampy również wyglądają ciekawie, a ich wzór nawiązuje do innych nowych modeli czeskiego producenta. Należy wspomnieć, że Scala po raz pierwszy dla tego producenta otrzymała dynamiczne kierunkowskazy-tylko w tylne lampy. Auto może się podobać. I chociaż nie porywa stylistycznie, na pewno nudne nie jest .

Komfort podróżowania

Scala jak przystało na kompaktowe rodzinne auto nastawione jest na komfortowe podróżowanie. Zawieszenie sprawnie wyłapuje nierówności. Jest miękko, sprężyście, ale bez uczucia pływania. Bez trudu pokonamy nawet bardzo dalekie podróże. Nie jest to auto o sportowych aspiracjach. Należy o tym pamiętać. Podczas pokonywania szybszych zakrętów nadwozie dość wyraźnie się wychyla. Większych zastrzeżeń nie mam również do foteli, ich wygody i wyprofilowania. Również skórzana kierownica z licznymi przyciskami funkcyjnymi dobrze leży w dłoni.

Testowe auto wyposażono w trzycylindrową jednostkę benzynową 1.0 TSI. I w tym miejscu pojawiają się mieszane uczucia. Sporych rozmiarów auto, napędzane turbo doładowanym trzycylindrowym silnikiem o małej pojemności… A jak jest w praktyce. Autem pokonałem +/- 1000 km. Średnie spalanie w cyklu mieszanym to 7,2 l. Wynik akceptowalny, ale po 1 litrze pojemności spodziewałem się rezultatu w okolicach 5-6 l/100 km. Trzy cylindry słychać i czuć w pewnym zakresie obrotów. Nie jest to dźwięk natarczywy, ale dla petrolhead’a mało przyjemny. Mimo wszystko silnik jest żwawy i 115 koni mechanicznych sprawnie rozpędza to auto. Osobiście kupując Scalę zdecydowałbym się na jednostkę 1.5 TSI. Za nieco ponad 6 tysięcy złotych otrzymujemy jeden cylinder więcej, świetną dynamikę 150 konnej jednostki oraz spalanie… na podobnym poziomie.

Warto podkreślić również fakt, że Scala otrzymała wszystkie technologie dostępne w grupie VW. Reflektory przednie w technologi FULL LED z funkcją adaptacji świateł AFS zapewniają doskonałą widoczność po zmroku. Warto do nich dopłacić. Testowe auto wyposażone było w systemy wsparcia kierowcy Side Assist, Adaptive Cruise Control oraz Line Assist. Ten ostatni nie zawsze dobrze odczytywał zachowanie kierowcy i zbyt często domagał się przejęcia kontroli nad autem, pomimo trzymania rąk na kierownicy. Co ciekawe w innych modelach Skody nie spotkałem się z takim problemem. Być może to tzw. choroba wieku dziecięcego. Na pochwałę zasługuje również podstawowy system audio z 8-calowym wyświetlaczem zestawu multimedialnego-Bolero. Najważniejsze-posiada on wygodne fizyczne pokrętła.

Plusy

  • Komfortowe zawieszenie
  • Stosunek ceny do jakości (best value for money)
  • Przestronność wnętrza
  • Pojemność bagażnika

Minusy

  • Niektórzy rywale oferują więcej w kwestii radości z prowadzenia
  • Jakość wykończenia zdecydowanie poniżej Golfa
  • Trzycylindrowy silnik 1.0 TSI budzi skrajne uczucia (spalanie i kultura pracy)
  • Brak systemu door protection

Podsumowanie

Po rozczarowaniach Rapidem Spaceback, z niezwykłym entuzjazmem czekałem na możliwość sprawdzenia Scali. Nie zawiodłem się. Nowy kompakt wyraźnie zerwał z tłem poprzednika. Jakość użytych materiałów wykończenia wnętrza nie przypomina tej z aut segmentu B. Ilość miejsca, poziom tłumienia nierówności i optymalna paleta jednostek napędowych sprawi, że każdy poczuje się tu dobrze. Zaglądając w cennik również nie mam wątpliwości. To dalej Skoda i best value for money. Podsumowując-pomimo wszystkich zalet, do auta kompaktowego z krwi i kości czegoś jej brakuje, ale są to już tylko detale.

Czy odnajdzie się na Polskim rynku ? Z całą pewnością tak. Wybiorą ją klienci rozsądnie spoglądający w zawartość swojego portfela oraz właściciele firm szukający aut do floty.

Testowe auto pochodziło z parku prasowego producenta. Skoda Scala w wersji Style 1.0 TSI 6-M – 96 200 zł

A co ty sądzisz o modelu Scala? Podziel się opinią w komentarzu.

*Nie licząc Skody Octavia i Hondy Civic – auta te traktowane są jako klasyczne liftbacki.

**element pakietu Image – przedłużona szyba pokrywy bagażnika

Źródło: opracowanie własne, zdjęcia własne, materiały prasowe PRSkoda

Komentarze