Lista twórców

Konrad BarszczKrzysztof KaniaPaweł PochylskiSzafaTestHub.pl
Moto, TESTY

[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion

[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion

Volkswagen T-Roc - choć z wyglądu przypomina Polo, patrząc na wymiary, możemy dojść do wniosku, że to bardziej Golf na szczudłach. Czy może być ciekawą alternatywą dla większego brata Tiguana? Sprawdźmy.

Słowem wstępu

Crossovery w stajni VAG zdecydowanie podbijają rynek. Nie inaczej jest w przypadku T-Roca, który jest bardzo dobrą alternatywą dla innych modeli tego producenta. Opcjonalnie T-Roc dostępny jest w wersji z napędem na 4 koła (4Motion) oraz z automatyczną skrzynią DSG. I dokładnie z takim wyposażeniem otrzymaliśmy do testów wersję premium posiadającą pod maską silnik 2.0 TSI 190 KM.

[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 2
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 3
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 4

Czy to jeszcze tradycyjny samochód?

Moda na wysokie pozycjonowanie crossoverów rośnie z modelu na model. T-Roc może posłużyć nam tu jako dobry przykład. Nie brakuje w nim elektroniki, kolor lakieru możemy wybrać spośród palety 11 odcieni, zaś sam dach występuje w 3 różnych kolorach.

Na pokładzie T-Roca do dyspozycji oddane zostały zaawansowane systemy wspomagające komfort i bezpieczeństwo, m.in.:

  • system Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania w mieście;
  • system Lane Assist - asystent utrzymywania pasa ruchu;
  • aktywny tempomat ACC do 210 km/h z automatyczną regulacją odległości względem poprzedzającego nas samochodu;
  • komputer pokładowy z personalizowanym wyświetlaczem (Active Info Display);
  • automatycznie obniżane lusterko zewnętrzne po stronie pasażera przy włączonym biegu wstecznym;
  • kamera cofania z czujnikami parkowania przód/bok/tył;
  • Blind Spot - monitorowanie martwego pola;
  • Light Assist - czujnik automatycznej zmiany świateł z drogowych na mijania;
  • Traffic Jam Assist - asystent jazdy w korku.

Jednym z ciekawych dodatków jest aktywny system ochrony pasażerów PreCrash, którego działanie polega na naprężeniu pasów bezpieczeństwa kierowcy oraz pasażera w momencie gwałtownego hamowania, wspierane działaniem asystenta aktywnego hamowania. Dodatkowo w momencie ingerencji systemu ESC podczas nadsterowności oraz podsterowności zostaną prawie całkowicie zamknięte szyby boczne i rozsuwany dach.

Dane testowanego egzemplarza

  • wymiary: 4 348 x 1 819 x 1 573 mm
  • rozstaw osi: 2 590 mm
  • pojemność bagażnika: 445 litrów
  • 0-100 km/h: 7,2 s
  • moment obrotowy: 320 Nm w przedziale 1500-4180 obr./min
  • moc: 190 KM w przedziale 4180-6000 obr./min
  • napęd: na cztery koła
  • skrzynia biegów: automatyczna, 7-biegowa
  • średnie zużycie paliwa: 7,9 litrów/100 km (niżej rozwinę temat spalania)
  • prędkość maksymalna: 219 km/h 
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 5
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 6
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 7

Testowany egzemplarz napędzany jest najmocniejszym turbodoładowanym silnikiem 2.0 TSI. Dokładnie tym, który możemy spotkać także w luksusowym Arteonie. W połączeniu z napędem 4Motion i automatyczną przekładnią DSG mogę śmiało stwierdzić, że mocy mamy pod dostatkiem! Samochód jest zrywny, zarówno w trybie eco, jak i w trybie sport, gdzie pierwszą setkę osiągniemy już w niewiele ponad 7 sekund. To bardzo dobry wynik jak na auto tej klasy.

Ceny

Według obecnych cenników najtańsza podstawowa odmiana T-Roca napędzana silnikiem 1.0 TSI 115 KM zabierze z naszego portfela 79,9 tys. zł. Testowa wersja premium zaczyna się już od 98 090 zł za silnik 1.0 TSI. W oficjalnym konfiguratorze niestety nie znajdziemy już wersji 2.0 TSI 190 KM. Zamiast tego możemy nabyć wersję 1.5 TSI 150 KM DSG za cenę niemal 110,5 tys. zł. W gamie modelowej znajdziemy tylko jednego diesla 1.6 TDI o mocy 115 KM, dostępnego wyłącznie ze skrzynią 6-biegową manualną, którego cena wynosi 93 390 zł. Koszt testowanego egzemplarza to około 150 tys. zł po odpowiednim doposażeniu.

Jazda T-rokiem

W tej wersji wyposażenia i z tym silnikiem - jazda prezentowanym modelem to marzenie niejednego kierowcy. Moc silnika i bogate wyposażenie, a także automatyczna przekładnia z napędem na cztery koła nie są często spotykane u innych producentów w tej klasie.

Jedną z ważniejszych kwestii jest temat spalania, bowiem dla potencjalnego właściciela T-Roca może być on bolesny. W mieście po nagrzaniu silnika do 90 °C bez szaleństw z trybem E - spalanie mieści się w granicy od 9 do nawet 13 litrów w korku. Poza miastem spalanie spada i do 7 litrów przy jeździe maksymalnie 80-90 km/h. Przy zwiększeniu prędkości do 120-130 km/h spalanie wzrasta do 8-9 litrów na 100 km.

Z drugiej strony auto prowadzi się rewelacyjnie - nie możemy narzekać na przyczepność, zaś podczas pokonywania zakrętów nie musimy obawiać się utraty stabilności toru jazdy. Zawieszenie sprawnie pozwala nam pokonywać nierówności - i to wszystko pomimo niskoprofilowych, 19-calowych kół. Spora część tego doświadczenia z jazdy to zasługa sprawnie działającego napędu 4Motion.

[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 8
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 9
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 10

Czy volkswagen T-roc skradł moje serce?

Tak, zdecydowanie! Dlaczego? Przede wszystkim swoim wyglądem, który w sposób udany łączy najlepsze cechy Polo i Golfa z dodatkiem Tiguana. Trzy w jednym - prawie jak dobra promocja. Wystarczy zresztą spojrzeć na konkurencję. Nikt nie oferuje niewielkiego crossovera z mocnym, 190-konnym silnikiem, napędem na 4 koła i automatyczną skrzynią biegów.

Żeby nie było tak pięknie - nieco razi mnie wszechobecny plastik, zdecydowanie można było wykorzystać jakościowo lepsze tworzywa. Sama cena testowanego egzemplarza również nie jest lekkostrawna, ponieważ za te pieniądze możemy kupić nieźle wyposażonego Tiguana.

Z drugiej strony komfort prowadzenia i przeogromna frajda z jazdy powodują, że auto skradło moje serce. Zwłaszcza w trybie sport, który potrafi pokazać swój pazur. Wygodne i przestronne wnętrze z bogatym wyposażeniem oraz mnogość systemów wspomagających kierowcę są jego ogromnym plusem.

W szkolnej skali ocen - nieco naciągana piątka. Naciągana, bo nagłośnienie Beats nieco rozczarowuje. W tym jednak wypadku mnogość zalet zdecydowanie przykrywa wady.

[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 11
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 12
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 13
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 14
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 15
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 16
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 17
[TEST] Volkswagen T-roc 2.0 TSI 190 KM 4Motion - zdjęcie 18
źródło: opracowanie własne - Krzysztof Dudzik

Powiązane posty