Wczoraj otrzymałem zapytanie, kiedy na kanale pojawi się prezentacja pewnego produktu? Jako, iż problemów z pamięcią przynajmniej na razie jeszcze nie mam, korespondencja ta wywołała u mnie spore zmieszanie. Na początku założyłem, że to może wczesne stadium sklerozy, ale żeby w tak młodym wieku?
Po gruntownym przeanalizowaniu całości załączonej korespondencji okazało się, iż nieznana mi osoba zgłosiła się do firmy celem uzyskania sprzętu do testu. Taki sprzęt uzyskała, ale po jego otrzymaniu ślad po testującym zaginął. Korespondencja była prowadzona z nieznanego mi adresu e-mail oraz z osobą, która podpisywała się nieznanym mi imieniem i nazwiskiem.
W bezpośredniej rozmowie z pracownikiem poszkodowanej firmy poprosiłem o jak najszybsze zgłoszenie tego faktu na policję oraz do prokuratury, gdyż taki czyn kwalifikuje się jako oszustwo i zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat ośmiu.
Niestety nikt przed wysłaniem produktów do testu nie zadał sobie trudu i nie wszedł w zakładkę współpraca, która znajduje się u dołu strony, aby zweryfikować adres oraz numer telefonu osoby, która zgłosiła się po sprzęt do testów.
To kolejny przykład, aby wszystko dokładnie sprawdzać i weryfikować – szczególnie w sieci.
[Edit]
Kolejna firma odezwała się do mnie po lekturze tego wpisu – niestety również sprzęt został od nich wyłudzony w podobny sposób. Mam nadzieje, iż osoba dokonująca tego typu wyłudzeń zostanie jak najszybciej zlokalizowana i stosowne konsekwencje prawne zostaną wobec niej wyciągnięte.
5 komentarzy
Komentarze są wyłączone.
Firma wysłała na ślepo sprzęt bez weryfikacji adresu odbiorcy? Poniekąd są sami sobie winni.
W dziejących czasach aż się dziwie że nikt w żadnej sposób nie zweryfikował chociażby adresu e-mail czy numeru telefonu.
To ja miałem inną sytuację z racji tego że zajmowałem się prywatnie już nie działającą stroną z aplikacjami do modemów mobilnych, która pomagała mi w pracy w jednej z sieci komórkowych. Skontaktowałem się z dużą firmą dostarczającą anteny GSM z prośbą o przesłanie mi dużej ilości katalogów ich sprzętu w celach szkoleniowych. Zamówiłem to na adres prywatny przyszedł kurier z wielkim pudłem. Po otwarciu okazało się że był to dość drogi sprzęt, z listem przewodnim że z testem urządzenia nie muszę się śpieszyć że nie mam restrykcji co do tego jak ocenię sprzęt ale proszą tak czy inaczej o przesłanie w wersji elektronicznej wcześniej recenzji. Grzecznie napisałem że dziękuje za docenienie ale trochę niezręczna dla mnie sytuacja gdyż zajmuję się tylko na stronie aplikacjami modemowymi a nie testem i recenzją sprzętu bo do takowych dostęp zapewnia mi firma w jakiej pracuje. A odesłanie im dość dużej ciężkiej przesyłki naraża mnie na prywatne dodatkowe koszta. Jak się okazało domyślny tester sprzętu dostał katalogi. I gdybym się nie zgłosił nawet nie mieli by pojęcia gdzie sprzęt dotarł.
Niezłe cwaniaki. Do czasu.
Nowy rodzaj oszustwa: Na Szafę ?