Wczoraj otrzymałem zapytanie, kiedy na kanale pojawi się prezentacja pewnego produktu? Jako, iż problemów z pamięcią przynajmniej na razie jeszcze nie mam, korespondencja ta wywołała u mnie spore zmieszanie. Na początku założyłem, że to może wczesne stadium sklerozy, ale żeby w tak młodym wieku?

Po gruntownym przeanalizowaniu całości załączonej korespondencji okazało się, iż nieznana mi osoba zgłosiła się do firmy celem uzyskania sprzętu do testu. Taki sprzęt uzyskała, ale po jego otrzymaniu ślad po testującym zaginął. Korespondencja była prowadzona z nieznanego mi adresu e-mail oraz z osobą, która podpisywała się nieznanym mi imieniem i nazwiskiem.

W bezpośredniej rozmowie z pracownikiem poszkodowanej firmy poprosiłem o jak najszybsze zgłoszenie tego faktu na policję oraz do prokuratury, gdyż taki czyn kwalifikuje się jako oszustwo i zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat ośmiu.

Niestety nikt przed wysłaniem produktów do testu nie zadał sobie trudu i nie wszedł w zakładkę współpraca, która znajduje się u dołu strony, aby zweryfikować adres oraz numer telefonu osoby, która zgłosiła się po sprzęt do testów.

To kolejny przykład, aby wszystko dokładnie sprawdzać i weryfikować – szczególnie w sieci.

[Edit]

Kolejna firma odezwała się do mnie po lekturze tego wpisu – niestety również sprzęt został od nich wyłudzony w podobny sposób. Mam nadzieje, iż osoba dokonująca tego typu wyłudzeń zostanie jak najszybciej zlokalizowana i stosowne konsekwencje prawne zostaną wobec niej wyciągnięte.