Początek roku przyniósł nam kolejną podwyżkę opłat za przejazd autostradą A2. Kwota podwyżki może nie jest powalająca, bo to jedynie 3 złote więcej. Natomiast całkowity koszt przejazdu między Koninem a Nowym Tomyślem, dla samochodów osobowych i motocykli, wynosi teraz równe 60 złotych! Tak dobrze przeczytaliście 60 zł. Za przejechanie, niecałych 160 kilometrów własnym samochodem, z własnym paliwem, bez szofera, bez gratisowej butelki wina do kolacji, nawet nie ma możliwości zbierania punktów, aby wymienić je później na hot-doga.

A jak to wygląda za miedzą?

Czy są na świecie drogi, po których poruszanie się kosztuje więcej niż po polskich autostradach? Tego nie wiem, ale zakładam spore prawdopodobieństwo, że w tym aspekcie nasz kraj jest „naj”. Dla porównania zobaczmy, jak wygląda sytuacja u naszych niemieckich sąsiadów? Motocykle, samochody osobowe, a także dostawcze do 7,5 tony jeżdżą za darmo cały rok. Wyjątkiem są jedynie dwa płatne tunele Herrentunnel oraz Warnowtunnel, a koszty korzystania z nich to od 1,7 do 4 €. Ok, ale można powiedzieć, że Niemcy to bogaty kraj, stać ich na taką rozrzutność.

To może chociaż w górach jest drożej?

Sprawdźmy więc, jak sprawa wygląda w Czechach. Tutaj winieta całoroczna, na wszystkie autostrady w kraju piwa i knedliczek kosztuje 241 złotych (cena na 2018 rok). Czyli tyle, co 4 (słownie: cztery) przejazdy kawałkiem A2 między Koninem a Nowym Tomyślem. To może w Austrii jest podobnie jak u nas? W końcu, kraj górzysty, a utrzymanie odcinka drogi w górach powinno być sporo droższe. Niestety ten tok myślenia jest błędny, koszt winiety całorocznej dla samochodu osobowego to koszt 86,40 €, czyli około 360 złotych przy dzisiejszym kursie (4,17 PLN – 08.01.2017).

Skąd ta kwota?

Jak zarządca A-dwójki tłumaczy cenę swego dobra luksusowego? Otóż okazało się, że poprzednie opłaty nie wystarczały na zwiększające się realne koszty obsługi autostrady. Czyli utrzymanie pasa ruchu, wymagane remonty i spłaty kredytów. Nie wiemy niestety, o jakie kredyty chodzi, ani o remonty czyich domów. Tego zarządcy autostrady nie podali w swoim komunikacie.