Cztery głowice i druk 3D, który robi się sam? Poznaj Snapmaker U1!
Pamiętasz jeszcze czasy, kiedy uruchomienie nowej drukarki 3D wiązało się z wielogodzinnym ślęczeniem nad instrukcją, ręczną kalibracją stołu „na karteczkę” i ciągłą obawą, czy pierwsza warstwa w ogóle złapie przyczepność? Na szczęście technologia idzie do przodu w niesamowitym tempie, a na moim warsztacie wylądował właśnie sprzęt, który redefiniuje pojęcie „prostoty” w świecie druku wielomateriałowego.
Przed Państwem Snapmaker U1 – potężna, nowoczesna maszyna wyposażona w aż cztery niezależne głowice drukujące.
To nie jest zwykła, kolejna drukarka. To sprzęt, który bez kombinowania, hakowania oprogramowania czy dokupowania drogich przystawek pozwala wejść na wyższy poziom domowego i profesjonalnego druku 3D. Co najlepsze – wyjmujesz ją z pudełka, skręcasz i… od strzała cieszysz się genialną jakością.
Dlaczego cztery głowice to absolutny „game changer”?
Większość osób kojarzy druk wielogłowicowy wyłącznie z tworzeniem kolorowych figurek. Oczywiście, Snapmaker U1 robi to spektakularnie (w zestawie dostajemy cztery startowe filamenty: biały, czarny, żółty oraz czerwony), ale prawdziwa rewolucja kryje się w czymś innym.
Cztery osobne głowice oznaczają, że dla każdej z nich możesz przypisać zupełnie inne parametry pracy. W praktyce pozwala to na:
-
Miksowanie różnych typów filamentów w jednym projekcie.
-
Druk dedykowanych podpór z zupełnie innego, łatwo rozpuszczalnego lub odrywalnego materiału, dzięki czemu sama bryła główna pozostaje idealnie gładka.
-
Automatyczne przełączanie i czyszczenie wbudowane w system – koniec z uciążliwym, ręcznym zmienianiem szpul w trakcie pracy!
Co ciekawe, Snapmaker U1 to jeden z największych i najbardziej udanych projektów na Kickstarterze, który zebrał gigantyczne finansowanie. Nic dziwnego – jeśli porównasz to czterogłowicowe rozwiązanie z konkurencją (np. od Prusy), okazuje się, że Snapmaker oferuje podobne lub lepsze możliwości za jedną czwartą ceny tamtych systemów!
Montaż? Poradzi sobie z nim nawet uczeń podstawówki
Mimo że maszyna wygląda niezwykle zaawansowanie i potężnie, proces jej składania i uzbrojenia okazał się banalnie prosty. Producent przemyślał każdy detal:
-
Wszystkie zabezpieczenia transportowe i śruby techniczne są wyraźnie oznaczone jaskrawym, czerwonym kolorem.
-
Wtyczki i gniazda rurek teflonowych (Bowdena) posiadają genialny system zatrzasków – wciskasz i gotowe, bez użycia jakichkolwiek narzędzi.
-
Głowice z hotendami montuje się na specjalnych trzpieniach magnetycznych. Blokują się same, a system od razu wie, z którą sekcją ma do czynienia.
Do tego dochodzi pełna, automatyczna kalibracja przepływu (Dynamic Flow Calibration), mapowanie stołu, wbudowana kamera do podglądu wydruków oraz intuicyjny, dotykowy ekran, który prowadzi nas za rączkę.
Zobacz unboxing, montaż i pierwszy idealny wydruk!
Jak ta cała konstrukcja wygląda na żywo? Jak przebiega automatyczna kalibracja, pobieranie poszczególnych głowic i jak cicho pracuje to urządzenie w porównaniu do klasycznych drukarek? Na te wszystkie pytania odpowiadam w najnowszym materiale. Zobaczycie tam pełną procedurę od rozpakowania kartonu aż po pierwszy, wielokolorowy wydruk testowy, który wyszedł po prostu perfekcyjnie.
Drukarkę do testów dostarczyła firma Botland, a bezpośredni link do jej specyfikacji oraz polskiej instrukcji obsługi znajdziecie w opisie pod moim filmem.
Zapraszam do oglądania materiału na TestHubPL:
https://www.youtube.com/watch?v=oa9Z8oPEXdU]
To dopiero pierwsza część naszej przygody ze Snapmakerem U1! W kolejnych filmach weźmiemy pod lupę dedykowane oprogramowanie (w tym świetny Snapmaker Orka / Orka Slicer) oraz zaawansowane, wielokolorowe projekty. Subskrybujcie kanał i dajcie znać w komentarzach, co chcielibyście, abym na niej przetestował!
Snapmaker U1 cena i parametry: https://link.botland.com.pl/szfu1
Snapmaker U1 Kolorowa drukarka 3D - unboxing, montaż i uruchomienie. Nie uwierzysz jakie to proste!
Komentarze