Myślę, że klasycznego Mini nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten mały brytyjski samochód to jedna z ikon motoryzacji. W chwili obecnej, czyli 60 lat po swoim debiucie, doczekał się on nietypowej wersji.

Brytyjska firma technologiczna, Swindon Powertrain, zaprezentowała Classica Mini w bardzo nowoczesnym wydaniu. Na pierwszy rzut oka nie widać rewolucyjnych zmian. Mówiąc szczerze, to bardzo dobrze. Mini jest klasykiem, ikoną i moim zdaniem nikt nie powinien go zbytnio tuningować wizualnie. Jednak to, co się zmieniło, znajduje się pod karoserią.

Classic Mini o napędzie elektrycznym

Specjaliści ze Swindon Powertrain stworzyli elektryczną wersję Mini. Ich 40-letnie doświadczenie w branży motoryzacyjnej pozwoliło na wyprodukowanie czegoś niezwykłego.

Koncepcja projektu jest bardzo dobrze przemyślana. Jej twórcy łączą klasyczny samochód z nowoczesną technologią. Tym oto sposobem samochód z lat, w których nikt nie myślał o napędzie elektrycznym, przeżywa drugie życie. Samochód zachował swój unikatowy charakter przy jednoczesnym wprowadzeniu go do nowej ery bezemisyjnych pojazdów.

Po pierwsze, mamy tu silnik o mocy 110 KM, a po drugie bezstopniową skrzynię biegów. Razem tworzą idealny zestaw do miejskich podróży. Jakby tego było mało, pięknie zaprojektowane nadwozie o niewielkich rozmiarach sprawia, że samochód jest stylowy i bardzo praktyczny, jeśli chodzi o kwestię poruszania się po zatłoczonych ulicach.

To jeszcze nie wszystko. E Classic Mini można zamówić w wersji z kierownicą po lewej lub po prawej stronie. Nakład produkcyjny wyniesie 100 egzemplarzy, a ceny zaczynają się od 79 tys. funtów. Co ważne, koszt zakupu auta obejmuje roczną gwarancję bez limitu kilometrów oraz cenę badania technicznego.

Klasyczne auto i nowoczesna technologia

Elektryczny Mini to nie tylko silnik elektryczny o mocy 110 KM. Zasila go litowo-jonowa bateria 24 kWh, której pełne ładowanie zajmuje cztery godziny. Zasięg samochodu wynosi 200 km, a maksymalna prędkość 130 km/h. Natomiast przyspieszenie 0–100 km/h trwa 9,2 sekundy. Masa całkowita auta to 720 kg, czyli o 80 kg więcej niż w wersji podstawowej. Usunięcie niepotrzebnego zbiornika paliwa pozwoliło na powiększenie przestrzeni bagażowej do 200 litrów. Co więcej, wyposażenie standardowe obejmuje porty USB, ogrzewanie podłogowe, podgrzewane skórzane siedzenia oraz ogrzewane szyby z przodu i z tyłu. Dalej wyposażenie opcjonalne daje możliwość wyboru systemu nawigacji, wspomagania układu kierowniczego, otwieranego dachu, klimatyzacji, pakietu podnoszącego wydajność, a także wybór koloru nadwozia według życzenia klienta.

Producent przeprowadził dokładne testy swojego prototypu. Objęły one tysiące godzin symulacji komputerowych, jak również ponad 16 tys. km prób drogowych. Co istotne, ten klasyczny wóz otrzymał też specjalne zabezpieczenie antykorozyjne oraz zupełnie nowe hamulce i zawieszenie.

fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind
fot. Swind

Na zakończenie przytoczę słowa dyrektora zarządzającego Swindonem Powertrainem, Raphaela Caillé:

„Wcześniej pojawiały się już pojedyncze projekty i prototypy. Jednak Swind jest pierwszą firmą, która udostępniła taki samochód szerokiemu gronu odbiorców. Classic Mini zajmuje specjalne miejsce w ludzkich sercach, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale w wielu miejscach na świecie. Projekt Aleca Issigonisa z 1959 roku był naprawdę przełomowy, a my sprawiamy, że wraca on do swojej świetności. Kompaktowe rozmiary i dobra widoczność w połączeniu ze współczesną wydajnością oraz poprawionym prowadzeniem sprawia, że to samochód, którym chcesz poruszać się po mieście. To z kolei wywoła uśmiech na twojej twarzy”.

źródło: Swind

Komentarze