Po sezonie 2021 zakończy się 5-letni okres obecnych regulacji technicznych dla samochodów WRC. W następnej edycji przepisów FIA nieuchronny wydaje się krok w kierunku elektryfikacji rajdówek.

Elektryfikacja to temat, nad którym Międzynarodowa Federacja Samochodowa w kontekście Rajdowych Mistrzostw Świata rozważa bardzo intensywnie. W WRC planuje się wdrożenie hybrydowych napędów, a taka zmiana będzie istotnie wiązać się także ze zmianą wyglądu rajdówek. Wiele jednak zależy od startujących producentów. Niektóre marki sprawę stawiają jasno – nie ma hybryd, nie ma nas.

Segment B zamiast kompakt

Od 2011 roku, samochody najwyższej kategorii WRC budowane są w oparciu o modele z segmentu B. Rozmiar mniejsze od klasycznych kompaktów takich jak Ford Focus czy Citroen C4.

Dlaczego tak się stało? Odpowiedź jest prosta. Na przełomie lat 2008-2011 miejskie hatchbacki sprzedawały się bardzo dobrze i producenci chcieli odnosić sukcesy na trasach rajdowych w nadwoziach- w autach po które często sięgają konsumenci. Po drugie w regulaminie zniesiono minimalną długość auta, która wynosiła 4 metry, a także obniżono minimalną wagę pojazdów do 1200 kg. Znacznie korzystniejsze stało się tworzenie mniejszych konstrukcji, ponieważ były lżejsze i bardziej zwinne na odcinkach specjalnych niż auta segmentu C.

Ofiarami nowych wytycznych regulaminu oraz ograniczonych funduszy z WRC wyjechały tak kultowe marki jak Mitsubishi czy Subaru. Popularny Lancer stał się za ciężki i drogi w projektowaniu do WRC.  Podobny los spotkał również legendę oesów: „plejadową” Imprezę.

Fot. wrc.com

Hybrydy przywrócą segment C ?

Sytuacja w ciągu najbliższych lat, może jednak całkowicie odmienić rajdowy świat. Obecne auta mogą zmienić się bardzo mocno. Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) naciska, aby cykl WRC od 2022 roku dotyczył aut z napędem hybrydowym.

Elektryfikacja w sportach motorowych niesie ze sobą jednak różne problemy. Sprowadzenie pod maski takiego napędu oznacza, że rajdówki z segmentu B się najzwyczajniej w świecie przybiorą na wadze. System hybrydy wymaga dodatkowego balastu w postaci baterii. Wyzwaniem stanie się odpowiednie rozłożenie masy i wiele innych technicznych kwestii. To wszystko może sprawić, że producenci będą starali się wprowadzić na start ponownie modele kompaktowe i popularne „wurce” staną się ponownie większe.

Co na to producenci?

To, że napęd hybrydowy będzie stałym elementem w WRC w przyszłości, jest niemal pewne. Swoją aprobatę w tym temacie wyrażają nawet sami producenci.

Każdy powinien startować samochodem, który uważa za najbardziej odpowiedni do rywalizacji. Jedno jest pewne – napęd hybrydowy za kilka sezonów będzie faktem. Jeśli miałoby jednak nie dojść do takiej zmiany w przeciągu trzech lat, jako koncern nie będziemy dalej zainteresowani udziałem w WRC – powiedział Andrea Adamo, dyrektor sportowy ekipy Hyundai WRT

Kolejny kluczowy gracz Citroen grozi nawet opuszczeniem klasy, jeśli nie pojawią się w niej hybrydy. Szefowa francuskiej marki Linda Jackson oznajmiła, że ich zespół będzie zmuszony zrezygnować, jeżeli do serii nie zostanie wprowadzona żadna forma wykorzystująca napęd elektryczny.

Toyota mimo, że nie nawołuje do hybrydowych WRC, to jako jeden liderów tego rodzaju napędów z pewnością nie odmówi rywalizacji. Wtedy też japoński producent mógłby przywrócić legendę oesów – Corollę. Toyota jako największy udziałowiec mogłaby również ponownie wciągnąć do elitarnej zabawy Subaru. Kultowa Impreza, Corolla i kto jeszcze?

Po ogłoszeniu regulaminu technicznego na 2022 r. swój powrót ogłosić może również Volkswagen. Niemiecki koncern czeka tylko na pretekst, aby spróbować zawojować Rajdowe Mistrzostwa Świata wystawiając Golfa w wersji GTE.

Fot. wrc.com

Co dalej?

Możliwości na pozyskanie kolejnych zespołów fabrycznych wydają się spore, chociaż nie będzie to łatwe. Udział nie jest ani tani, ani łatwy. Nie ulega jednak wątpliwości, że hybrydowe auta mogą stać się najbardziej spektakularnymi rajdówkami w historii rajdów. Przy zachowaniu rozbudowanej aerodynamiki, ryczących wydechów spalinowych oraz wykorzystaniu właściwości napędu elektrycznego (zwłaszcza momentu obrotowego) możemy doświadczyć ultraszybkich pojazdów. A to wszystko w opakowaniu aut segmentu C !

Dyrektor FIA ds. rajdów, Yves Matton powiedział, że nowe regulacje, które będą obowiązywać od sezonu 2022 zostaną określone jeszcze w tym roku. Odbędzie się to prawdopodobnie po Rajdzie Sardynii, kiedy nastąpi półtora miesiąca przerwy.

Źródło: wrc.net

Komentarze