Następca kultowego już modelu zachował surowy wygląd. W jego wnętrzu tkwi wiele nawiązań do poprzednich generacji, które znalazły wielu miłośników wśród offroadowców. Nowe Jimny z całą pewnością wstrząśnie rynkiem i zachwieje pozycją liderów segmentu.

Najnowsza odsłona Suzuki Jimny w przeciwieństwie do Vitary oraz innych aut segmentu nie została złagodzona. W jego nadwoziu próżno szukać opływowych linii typowych dla konkurentów. Jego bryła łączy w sobie najlepsze cechy: Toyoty Land Cruiser, Land Rovera Defendera czy legendarnego Jeepa Willysa. Suzuki prezentując takie auto idzie pod prąd. Ich działanie może być kluczem do osiągnięcia wysokich wyników sprzedaży na rynku. W tym miejscu należy zapytać, co z poprzednią generacją? Otóż będzie ona w dalszym ciągu dostępna w sprzedaży, jednak ilość oferowanych pojazdów jest ograniczona i wynosi nieco ponad 200 egzemplarzy.

Jimny

Zaspokojone pragnienia

Czwarta generacja jest odpowiedzią na potrzeby użytkowników, którym bardziej zależy na właściwościach terenowych niż na pięknej karoserii, która wpasowałaby się w miejski krajobraz. Konsekwencją tego jest ramowa konstrukcja podwozia oraz sztywne zawieszenie tylnej osi. Ponadto auto będzie wyposażone w napęd na cztery koła z mechanicznym reduktorem. Jednostki napędowe wciąż nie są oficjalne znane. Najprawdopodobniej pod maską znajdziemy benzynowe jednostki o pojemności 1.0 lub 1.2; mniejszy silnik to trzycylindrowa turbodoładowana jednostka Boosterjet. Drugi to czterocylindrowa jednostka Dualjet. Niestety w ofercie nie znajdziemy silnika diesla, który na polskim rynku mógłby stanowić całkiem ciekawą alternatywę.

Podsumowując, Jimny to ciekawa alternatywa dla ludzi ceniących ekstrawagancki wygląd i nieskomplikowane rozwiązania techniczne.

Komentarze