Elektromobilność temat tak często wałkowany i na modzie, że poszczególne firmy prześcigają się w tym by być jak najbardziej eko. Teraz autobusy elektryczne postanowiły stanąć na straży ekologii.

Elektromobilność w służbie podróży międzymiastowych? Brzmi trochę jak Sci-Fiction, jednak firma Flixbus udowadnia, że to nie jest wcale temat tabu. Elektryczne autokary służą w pełnym ruchu liniowym i obsługują pasażerów na trasie Frankfurt-Manheim z zajazdem między innymi na lotnisko we Frankfurcie. Trasa liczy około 118 kilometrów. Czy na wcześniej uruchomionym połączeniu relacji Paryż-Amiens. Ta trasa liczy natomiast 130 kilometrów.

Do obsługi połączeń w Niemczech wykorzystano produkt chińskiego dostawcy BYD . Pojazd jaki wykorzystano to C9. Autokar podczas obiegów na trasie ładowany jest dwa razy przez cały dzień, a stacje do ładowania mieszczą się na krańcowych przystankach. Trasę francuską natomiast wykonuje się na sprzęcie również pochodzącym z Chin. Tutaj zdecydowano się na produkt marki Yutong  model ICe12.

Natomiast jak podkreśla rzecznik Flixbusa, Fabian Stenger:

Firma wykorzystałaby chętnie europejski produkt na tej trasie. Jednak obecnie nikt poza chińskim producentem nie oferuje pozamiejskich autobusów.

Natomiast same autokary to bardzo ciekawe konstrukcje. BYD C9 na pokład może zabrać 40 pasażerów po czym jego masa wyniesie 25 ton. O sprawny rozruch takiego zawodnika wagi ciężkiej dbają dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 490 koni mechanicznych. Na stronie producenta natomiast możemy znaleźć informację, że taka konfiguracja pozwala na przejechanie bez ładowania 350 kilometrów.

  Źródło: moto.rp.pl

Komentarze