Firma Genesis ma w swojej ofercie naprawdę bogate portfolio sprzętu dedykowanego graczom. Jedną z ciekawszych myszy jest GX58 – niedroga propozycja wyposażona w system kontroli wagi oraz przycisk snajperski.

Opakowanie i zestaw

Gryzoń przychodzi do nas w klasycznym w kolorystyce dla firmy Genesis pudełku. Mysz umieszczona jest w plastikowej wytłoczce, co powinno zapobiegać migracji produktu w pudełku w czasie transportu. Dodatkowo od producenta otrzymujemy zestaw zapasowych ślizgaczy oraz krótką instrukcję. Całość wygląda estetycznie, jednak sposób w jaki mysz trzyma się w pudełku mocno odbiega od systemu stosowanego w droższych produktach firmy. Brakuje tutaj dodatkowego, grubego kartonu, który jest obecny choćby w Genesis Krypton 770. Z drugiej strony, jest to całkiem naturalne, że tańszy produkt jest pakowany w mniej kosztowny sposób.

Jakość wykonania

GX58  w całości wykonana jest z tworzywa sztucznego stosunkowo niskiej jakości. Jest to plastik matowy, co niestety sprzyja mocnemu zabrudzeniu się urządzenia, w następstwie czego estetyka całego stanowiska pracy czy rozrywki może zostać mocno zaburzona. Mimo tego, wszystkie elementy urządzenia są bardzo dobrze spasowane, nie ma żadnych luzów, nic nie skrzypi czy trzeszczy.

Kabel w tym modelu, jak to w przypadku Genesis ma zazwyczaj miejsce, jest opleciony i wydaje się być dobrej jakości. Przyciski trzymają się pewnie swoich pozycji, nie ruszają się inaczej niż tak, jak powinny, nie czuć tutaj charakterystycznego dla niskiej jakości telepania się guzików na boki. Kółko scrolla zostało pokryte gumą oraz wypustkami, co przekłada się na dużą wygodę w związku z jego używaniem. Nie ma tu jednak nic specjalnego, jest to po prostu standardowa rolka. Całość sprawia wrażenie naprawdę dobre, jedyne co może zaburzyć ten pogląd to łatwe brudzenie się gryzonia.

Design

Genesis GX58 nie ukrywa, że chce być myszą gamingową. Agresywny wygląd, wysunięty do przodu prawy przycisk i LED-y od razu sugerują do kogo ma trafić finalnie ten produkt. Mysz jest przeznaczona dla użytkownika praworęcznego, na równi ze względu na profilowanie, jak i na umiejscowienie dodatkowych klawiszy. Kabel przyłączony jest do prawej części gryzonia, tak samo jak sensor, nie jest ustawiony symetrycznie na środku. Na wierzchniej części widnieje niewielkie logo producenta w kolorze czerwonym, co mi akurat odpowiada, gdyż nie jestem fanem produktów upstrzonych logotypami. Ostatecznie, jest to wygląd stosunkowo stonowany, jak na produkt dla graczy. Brak tu agresywnych LED-ów czy dynamicznej kolorystyki. Całość utrzymana jest w czerni.

Specyfikacja

Na wstępie pozwolę sobie przekleić specyfikację prosto ze strony producenta.

LICZBA PRZYCISKÓW 8
SENSOR AVAGO 3050L
DPI 4000
CZĘSTOTLIWOŚĆ 1000 Hz
MAKS. SZYBKOŚĆ PRZETWARZANIA DANYCH 8500 FPS
MAKS. SZYBKOŚĆ ŚLEDZENIA 83 ips
MAKSYMALNA AKCELERACJA 30 G
DŁUGOŚĆ KABLA 200 cm
WAGA 112-145 g
WYMIARY (DŁ. SZER. WYS.) W MM 128 x 88 x 38

Tutaj kilka słów o sensorze. Avago 3050L jest średnio półkowym sensorem używanym w myszkach optycznych. Cechuje się on dobrą prędkością maksymalną, jednak jest stosunkowo wybredny, co do powierzchni. Ja mysz GX58 testowałem na twardych podkładkach marki Genesis i Cooler Master i w takiej konfiguracji nie doświadczyłem żadnych problemów. Sensor ten jest całkiem popularny w kategorii produktowej do 100 zł i jest on jak najbardziej adekwatny do odbiorcy w jakiego celuje taki właśnie asortyment. W Genesis GX58 zastosowano system modyfikowania wagi gryzonia za pomocą wymiennych ciężarów umieszczonych w slotach od spodniej strony myszy. Mamy dostępne 3 oddzielne ciężarki o takiej samej wadze, co ostatecznie pozwala nam na kontrolowanie jej w zakresie od 112 do 145 gram. Jest to wygodne rozwiązanie dla kogoś kto lubi dopasować więcej aspektów pod swoje preferencje.

Poziom DPI możemy kontrolować stosunkowo płynnie w zakresie od 300 do 4000, tak więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Mamy tutaj aż 8 programowalnych przycisków z czego jeden scroll, dwa główne, dwa do kontroli DPI, dwa do kontroli przeglądarki (wstecz, dalej) oraz jeden przycisk snajperski.

Komfort użytkowania

Pomijając odbiór estetyczny związany z brudzącą się nawierzchnią, GX58 użytkowało mi się nad wyraz przyjemnie. Niektórzy recenzenci narzekali na problem pocących się dłoni, ja mimo wielogodzinnych testów nie zaobserwowałem tego typu zjawiska. Mysz jest wygodna profilowana i posiada miejsce do oparcia kciuka, jak i palca serdecznego. Precyzja w grach jest dostateczna, jednak jestem pewien, że bardziej zaawansowani gracze mogą narzekać na niskie parametry sensora czy maksymalne DPI. Dla niewymagającego gracza, albo takiego, który omija shootery, myślę, że nie będzie to duży problem. W tym modelu, klawisze do kontroli DPI są umiejscowione w nieznacznie wygodniejszy sposób niż w Kryptonie 770, przez co można do nich łatwiej sięgnąć. Nie jest to niestety na tyle sprawne, by korzystać z tych przycisków w trakcie grania.

Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by softwarowo zaprogramować przyciski dedykowane do poruszania się w przeglądarce internetowej, do kontroli wartości DPI. Całość sprawuje się ogólnie bardzo wygodnie, nie odczuwałem w żaden sposób dyskomfortu związanego z korzystaniem z tego produktu. Jedyne wątpliwości mam co do zasadności przycisku snajperskiego, którego zamysł brzmi na papierze dobrze, jednak nie jestem pewien czy sprawniejszy gracz w CS: GO byłby w stanie wykorzystać takie usprawnienie. Obawiam się, że w trakcie meczu, zmienianie w jakikolwiek sposób DPI myszy wpłynęłoby tylko negatywnie, jako że w tak dynamicznych sytuacjach kontrolę przejmuje pamięć mięśniowa, która oczywiście zawiodłaby w sytuacji gwałtownego obniżenia DPI z 4000 do dajmy na to 300. Na uznanie za to zasługuję fakt, że parametry do jakich ma się dostosować mysz po wciśnięciu tego przycisku są w pełni edytowalne, tak więc nie jesteśmy skazani na jedną konkretną wartość.

Software

Jak to się ma w przypadku większości produktów od Genesis, i tutaj dostajemy dostęp do prostej aplikacji za pomocą, której możemy w różnoraki sposób wpływać na działanie naszej myszy, i tym samym dopasować ją do naszych preferencji. Oprogramowanie do Genesis GX58 możemy pobrać bezpośrednio ze strony producenta i po szybkiej instalacji mamy dostęp do wielu funkcji, jakie zostały dla nas przygotowane. Za pomocą softu możemy zmienić wartość DPI przydzieloną na poszczególne poziomy, możemy zmienić czułość myszy, dopasować to minimalne podświetlenie do naszych preferencji, nagrać makra czy przeprogramować domyślne ustawienia przycisków. Oprogramowanie jest mocno uproszczone i przy tym banalne w obsłudze, tak że nie wierzę by komukolwiek miało sprawiać problemy dostosowanie produktu do siebie.

Poniżej kompletna galeria produktu, którą wykonałem specjalnie na potrzeby tego testu.

1/14

Aktualna cena dostępna na Ceneo.

Więcej informacji jak i oprogramowanie dostępne na stronie producenta.

Ocena
7.0

Zalety

  • Cena
  • Regulacja wagi
  • Komfort użytkowania

Wady

  • Materiał należący do tych łatwo brudzących się
  • Wątpliwej przydatności przycisk snajperski
Design
8
Wykonanie
7
Użyte materiały
6
Opłacalność
9

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę cenę produktu, która w momencie pisania tej recenzji to około 60 zł, myszy niewiele można zarzucić. Mamy dużo przycisków, mamy nie najgorszy jak na tą półkę cenową sensor, mamy całkiem przyjemny design. Jasne, jakość użytych materiałów nie jest najwyższych lotów i naprawdę nie sposób utrzymać mysz w czystości jednak samo spasowanie stoi już na wysokim poziomie i nie powinno być z tym związanych. Opleciony kabel to zawsze plus, ten także tutaj otrzymamy. Mam sporo wątpliwości co do zasadności użycia przycisku snajperskiego jednak jest on tu obecny i działa zgodnie z założeniami. Myślę że produkt jest godny polecenia dla niedzielnych graczy albo po prostu takich którzy nie chcą wydawać na to peryferium więcej niż minimum. Za 60 zł otrzymujemy przyzwoity produkt dla niewymagającego konsumenta.