Samochód marzeń to słowa, które w cyklu wywiadów zamieszczanych na naszym portalu mają elementarne znaczenie. Bez nich żaden z tych materiałów nie mógłby powstać. Bohaterem dzisiejszego wywiadu jest Adrian, który wraz ze swoim tatą posiada alfę romeo spidera w wersji Quadrifoglio Verde. Zapraszam.

Panie Adrianie, patrząc na tak interesujący egzemplarz Alfy Romeo Spidera, pozostaje zapytać, dlaczego akurat takie auto?

Od dawna poszukiwaliśmy z tatą klasycznego coupe lub cabrio. Problem polegał na tym, że mój tata zainteresowany był zakupem Volvo P1800 z rogatymi zderzakami, ale nie mógł znaleźć odpowiedniego egzemplarza, a ja zakochany byłem w Fordzie Mustangu Machu 1 z 1969 roku. Postanowiliśmy zatem, że poszukamy czegoś interesującego, czym da się z powodzeniem jeździć latem.

Jak spider znalazł się w Waszym posiadaniu?

Tata pojechał do znajomego na oględziny porsche 964. Niestety jak to w motoryzacji bywa, znajomy rozmyślił się i nie w głowie była mu sprzedaż auta. Nie chcąc jednak zostawiać taty z niczym, zaproponował mu auto stojące pośrodku hali. Był to oczywiście spider, który wymagał nieco pracy i opieki. I tak oto znalazł się w naszych rękach.

Czyli przypadkowy zakup też może być interesujący.

W rzeczy samej. Nie planowaliśmy zakupu Alfy Romeo, była to przypadkowa i spontaniczna decyzja, która zmieniła nasze nastawienie do tej marki. Obecnie jesteśmy zakochani w niej tak samo jak w Volvo.

Przejdźmy do oględzin. Jak one wyglądały?

Bez pośpiechu, z kartką w dłoni. Wypisaliśmy wszystkie prace, które trzeba wykonać i rozważyliśmy wszystkie opcje. W takich sytuacjach trzeba wykazać się rozwagą.

Jakie było Pana pierwsze wrażenie?

Cóż, nie ukrywam, że auto mnie oszołomiło i jednocześnie utwierdziło w przekonaniu, że był to bardzo dobry wybór. Co ciekawe, kupując spidera nie wiedzieliśmy, że jest autem z limitowanej edycji.

Panie Adrianie, jak wyglądała pierwsza jazda?

Nie była porywająca i wykonana została przez tatę stosunkowo późno, po koniecznych naprawach. Auto przejechało wówczas 10 km do lakiernika.

Jak wobec tego wyglądała pierwsza prawdziwa podróż?

Auto po wszelkich naprawach pokonało dystans 300 km. Była to moja pierwsza przejażdżka spiderem, to naprawdę przyjemne doświadczenie.

Mając na uwadze obecny stan auta, nie sposób nie zapytać o pracę dotyczące auta oraz plany na przyszłość.

Prace odbywały się etapami, dlatego ułożę je w chronologicznym oraz merytorycznym porządku.

I–IV 2018 W okresie tym realizowane były kompleksowe prace mechaniczne, obejmujące usprawnienie jednostki napędowej, układu hamulcowego oraz układu zawieszenia.

V–VII 2018 Wykonanie nowej powłoki lakierniczej. Niestety upływ lat odcisnął piętno na fabrycznym lakierze, więc renowacja była bezwzględnie konieczna.

XI 2018 Etap końcowy, obejmujący szereg drobnych prac: zmiana opon, regulacja zamka oraz rygla drzwiowego, naprawa elektrycznego silnika podnoszenia szyby, odświeżenie boczków drzwiowych, naprawa drewnianej konsoli oraz regulacja wtrysku paliwa.

Plany na przyszłość?

Aby renowację auta uznać za kompletną, należy zająć się detalami takimi jak wymiana oprawy oświetlenia tablicy rejestracyjnej, naprawa anteny radia, korekta lakieru oraz nałożeniu powłoki ochronnej. Mamy także jeszcze jeden pomysł, ale wciąż się nad nim zastanawiamy. Prawdopodobnie wykonamy pełny remont silnika, aczkolwiek to wciąż otwarta kwestia.

Brzmi interesująco. A jak wyglądają koszty eksploatacyjne?

Początkowo trzeba było włożyć w auto większą kwotę pieniędzy, ale obecnie dbając i pilnując wszystkiego, można zredukować koszty utrzymania do paliwa, opłat parkingowych, opłacenia składki OC i przeglądu w stacji diagnostycznej. Jest to auto, które za dbanie o nie odpłaca się bezawaryjnością.

Co z wrażeniami z jazdy?

Wsiadając za kierownicę alfy romeo spidera, zapominam, że prowadzę auto, które ma 29 lat. Po skończonej podróży nie chce się z niej wysiadać. Daje ona ogromną radość i przyjemność z każdej przejażdżki, bez względu na pokonaną odległość. Prowadząc to auto, mam zawsze ogromnego banana na twarzy. Bardzo często nie używam radia, żeby móc posłuchać dźwięku silnika – to auto naprawdę dobrze brzmi.

Dopływając do brzegu, należy zapytać o wady i zalety spidera.

Zalety

  • bezpośredniość układu kierowniczego oraz dynamiczna reakcja na przyciśniecie pedału gazu
  • dźwięk silnika
  • dostępność elementów eksploatacyjnych

Wady

  • brak wspomagania kierownicy
  • słabe wygłuszenie auta (jest głośno)
  • kłopot z dostępnością części unikalnych, np. uszczelki twardego dachu

Jaka jest Pana ogólna opinia o aucie?

Alfa romeo spider to auto, które daje ogromną przyjemność z jazdy. Wsiadając do niego, nie chce się kończyć podróży. W mojej ocenie lepiej prezentuje się ona z twardym dachem, ponieważ wtedy staje się ona przepięknie narysowanym coupé, które można porównać z Porsche. Największą bolączką wersji Quadrifoglio Verde jest silnik, który mógłby być mocniejszy. Podsumowując, Spidera serii 3 można kochać albo nienawidzić. Dla jednych jest obiektem westchnień, dla drugich obiektem śmiechu. Dla mnie jest to coś, w czym zakochałem się od pierwszego spojrzenia. To spartańskie auto, w którym myśli kierowca, a nie komputer.

Czy kupiłby się auto ponownie?

Bez wątpienia mogę powiedzieć, że zdecydowałbym się na ponowny zakup spidera. W przyszłości w naszym garażu na pewno zagości jego starsza wersja.

Zainteresowanych losami alfy romeo spidera odsyłam na profile społecznościowe Adriana: Facebook, Instagram, YouTube.

Komentarze