Na sprawdzenie, Xiaomi Note 5 przyszedł do mnie zaraz po tym, jak przetestowałem Huawei Honora 10, więc wybaczcie mi porównania i odniesienia, ale siłą rzeczy muszą się pojawić 🙂

Jeżeli czytaliście mój tekst na temat Huwaeia, to wiecie, że bardzo mnie rozczarował. Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem lub po prostu chcielibyście go przeczytać, tutaj macie link do mojego artykułu https://testhub.pl/huawei-honor-10-w-jednym-slowie-rozczarowanie.

Wracając do Xiaomiego, tak naprawdę nie do końca wiedziałem czego się spodziewać, ponieważ Redmi wydaje się być średnią, ewentualnie niższą półką cenową. Model, który testowałem jest to prawie jedna trzecia ceny Honora 10. Pierwszy wniosek, który mógłby się nasunąć, to jeżeli Honor 10 nie działał tak, jak bym tego oczekiwał, to co dopiero urządzenie, które kosztuje o tyle mniej. W przeszłości miałem do czynienia z urządzeniami od Xiaomi, nawet dość niedawno pomagałem w zakupie dwóch telefonów, jeden w budżecie do 400 zł, drugi do 600 zł.  W obu przypadkach wybór padł na Xiaomi i oba zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Koniec końców wewnętrznie czułem, że Note może mnie pozytywnie zaskoczyć i mogę potwierdzić to od razu, tak właśnie się stało! 

Co do zestawu, który do nas przychodzi, jak to przystało na firmę z Haidian jest on dość ubogi. Otrzymujemy ładowarkę, przewód ładujący, wyciskacz do gniazda SIM, kilka papierków i niestety możecie zapomnieć o słuchawkach, przejściówkach itd. 

Płynnie przechodząc do odczuć z obcowania z urządzeniem, po wzięciu w rękę Note 5 robi bardzo pozytywne wrażenie. Co do spasowania materiałów, nie mam żadnych zastrzeżeń. Telefon wykonany jest naprawdę solidnie, zaoblone brzegi powodują, że Redmi trzyma się pewnie w dłoni. Jeżeli chodzi o ekran, to mamy matryce LCD wykonaną w technologi IPS o przekątnej 6 cali, która na moje amatorskie oko podświetla się bardzo ładnie, kolory są żywe, czytelność w słońcu dobra, kąty widzenia również ok. Urządzenie zostało wyposażone w procesor Qualcomm Snapdragon 636, 4 GB pamięci ram oraz grafiką Adreno 509, co w połączeniu z nakładką MIUI na Androidzie 8.1 daje nam płynną pracę, brak jakichkolwiek lagów czy przycięć. 

Co najważniejsze, jak pokazują zdjęcia poniżej, prócz aktualnej wersji Androida mamy w miarę aktualne poprawki bezpieczeństwa.

Żeby nie było tak słodko, oczywiście patrząc na urządzenie i korzystając z niego mamy wrażenie, że gdzieś już to widzieliśmy i w mniejszym czy większym stopniu można wyczuć, że projektanci Xiaomi sugerowali się najnowszym urządzeniem z nadgryzionym jabłkiem. Prywatnie bardzo nie lubię naśladowania i to jaki mamy wysyp w tym roku urządzeń z notchem pokazuje prawdziwy (czytaj tragiczny) obraz sprawy, czyli brak większej wizji jeżeli chodzi o design w telefonach. Ostatnio jedynie Oppo modelem Find X pokazał coś zupełnie nowego i świeżego, za takich producentów trzymam szczególnie mocno kciuki. Wracając do testowanego Redmi co do softu, nakładka Xiaomi Miui jest czytelna, łatwa w obsłudze, wszystkie ciekawe elementy, które mogą być nam potrzebne mamy na pokładzie. 

Od aparatu nie oczekujmy cudów, poniżej załączam zdjęcia zrobione Pixelem 2 XL (od lewej) oraz Note (po prawej).

Fotki możecie samodzielnie porównać. Jeżeli chodzi o moje zdanie to myślę, że widać, iż Piksel robi lepsze zdjęcia, ale biorąc pod uwagę cenę Note 5, to jakoś koniec końców może zaskakiwać na pozytyw.
Bateria to kolejny plus, dobrze zoptymalizowana nakładka o dużej pojemności 4000 mAh, co daje nam w sumie nic innego, jak około dwóch-trzech dni pracy na jednym ładowaniu. Według mnie SUPER, chociaż mały minus za brak szybkiego ładowania.

Muszę wspomnieć również o dość dziwnym i zaskakującym problemie, jaki odkrył mój kolega. Otóż Redmi Note 5 gra zaskakująco cicho na słuchawkach przewodowych, bezprzewodowych czy na głośniku. Nie jest to odosobniony przypadek. W pobliżu miałem również Redmi 5A i także występował ten problem. Ogólnie dziwna sprawa.  

Jeżeli chodzi o moje doświadczenia, to mam dużo zaufania do sprzętów oferowanych przez firmę Xiaomi. Sprzęty typu odkurzacz, filtr powietrza, nawilżacz powietrza, wszystko pochodzi od firmy Xiaomi i jestem z tych sprzętów bardzo zadowolony, tak bardzo, że jeżeli zepsuje się mój obecny czajnik to ten od firmy Xiaomi jest pierwszym który bym kupił 🙂 Odkurzacz pracuje już u mnie ponad rok, tak samo filtr powietrza i nie zanosi się na to, aby miały się szybko popsuć. Co więcej, nic nie skrzypi nic nie odpada. To o czym wspominałem wcześniej, że Firma czerpie stylistycznie od Apple może mieć jeden zasadniczy plus, sprzęty wykonane przez firmy Xiaomi są fantastyczne jakości. Test Note 5 w moim odczuciu to zaufanie jeszcze powiększyło i do tego stopnia, że bez wahania poleciłem go mojemu koledze, który zdecydował się na zakup. Dobra rada od redaktora, poszukajcie, poczytajcie, a na pewno znajdziecie ten telefon w Polsce w cenie poniżej 800 zł (stan na 17 czerwiec 2018). Jeżeli należycie do osób, które lubią zaoszczędzić każdą złotówkę, możecie poszukać w chińskich sklepach i przy odrobinie szczęścia znajdzie go nawet taniej. Pamiętajcie jedynie o zakupie wersji oznaczonej jako GLOBAL. 

Jak zwykle pozdrawiam i zapraszam do komentowania i dzielenia się swoimi opiniami.

Komentarze