Emblemat RS na karoserii od zawsze oznaczał doskonałe osiągi i genialne właściwości jezdne. Na rok przyszły prognozowana jest premiera Audi Q8 w tej właśnie odmianie. Czy nowy przedstawiciel gatunku zapewni kierowcy wystarczająca ilość doznań z jazdy? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej.

Koncept na ten samochód pokazano światu w 2017 roku podczas salonu samochodowego w Genewie. Wówczas spekulowano co do finalnego kształtu zwykłej Q8, a także Q8 RS. Jak widać zwyciężyli członkowie frakcji przewidującej bliskość konceptu z wersją produkcyjną. Dziś natomiast emocje wzbudzają proponowane parametry technicznie. Otóż pod maską znajdziemy ośmiocylindrową benzynową jednostkę napędową opatrzoną dwiema turbosprężarkami o zmiennej geometrii o mocy 550 koni mechanicznych i momencie obrotowym 770 niutonometrów. To jednak nie wszystko: będzie ona wspomagana przez silnik elektryczny generujący moc 136 koni mechanicznych i 400 niutonometrów momentu obrotowego. Zestaw napędowy zostanie sprzężony z ośmiostopniową dwusprzęgłową przekładnią automatyczną. Jeśli te dane się potwierdzą, to RS Q8 stanie się najmocniejszym autem, deklasując obecnego lidera, którym jest R8 V10 Plus.

Audi RS Q8

Hybryda z podwójnym dnem

Obecnie producenci samochodów często decydują się na montaż silników elektrycznych wspomagających konwencjonalny napęd. Działanie to ma dwa aspekty. Pierwszym z nich jest podniesienie mocy pojazdu, a drugim wdrażanie i rozwój technologii hybrydowej, pozwalającej na relatywne obniżenie kosztów użytkowania samochodu. Audi doskonale wpisuje się w obie tendencje. Dzięki temu na prędkościomierzu zobaczymy pierwszą setkę w czasie nieco ponad czterech sekund, a zasięg silnika elektrycznego zasilanego z ogniw umieszczonych pod podłoga bagażnika sięga 45 kilometrów przy znacznej masie własnej pojazdu.

Audi RS Q8

Opcjonalne standardy

W przypadku mocniejszej wersji, podstawowe wyposażenie obejmować będzie m.in. aktywny stabilizator poprzeczny, będący opcją w przypadku zwyczajnej wersji. Wpłynie to na poprawę przyczepności w szybkich i krętych partiach drogi. Nie przesądzono losu napędu na cztery koła. Można jednak zaryzykować twierdzenie, że będzie on montowany seryjnie, aby poprawić właściwości trakcyjne w naturalnym autostradowym środowisku RS-ki.

Miejmy nadzieje, że przewidywania i spekulacje znajdą odzwierciedlenie w realnych danych, a to przełoży się nie tylko na sukces Audi, ale i na rozwój technologii hybrydowej, która staje się coraz bardziej realną perspektywą.

 

Źródło: Autocar

Komentarze