Samochody używane dla wielu z nas stanowią podstawowy środek transportu. Niejednokrotnie decydujemy się na auta trwałe oraz konserwatywne, których głównym zadaniem ma być przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Jest to niezwykle racjonalne i odpowiedzialne postępowanie, które zasługuje na aprobatę. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie postawił pytania przeciwnego: czy w budżecie 5-7 tysięcy można kupić coś interesującego, egzotycznego, posiadającego znacznie więcej polotu? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej. Zapraszam.

146

W świadomości wielu kierowców włoska motoryzacja postrzegana jest jako zawodna, delikatna oraz nietrwała z uwagi na zastosowane rozwiązania. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy są nie tylko memy, filmiki czy docinki na poszczególnych grupach motoryzacyjnych, ale także wartość rynkowa tych pojazdów. Czy zatem zakup używanej 20-letniej alfy romeo 146 z silnikiem bokser jest strzałem w stopę, generującym wiele kosztów? W mojej ocenie udzielenie odpowiedzi jednoznacznej jest niemożliwe, bowiem wszystko zależy od stanu zachowania konkretnego egzemplarza.

Magia czarnych tablic

Egzemplarz, który stał się inspiracja do napisania tego artykułu takie tablice posiada. W mojej ocenie czarne tablice rejestracyjne pasują do niego o wiele bardziej niż te, które montowane są obecnie, ale przejdźmy do sedna. Przedmiotowy samochód wyprodukowany został w roku 1997 i zakupiony został przez pana Franciszka w polskim salonie. Wyposażony jest on w silnik 1.6 w układzie bokser, który legitymuje się mocą 77kW. Według mnie ten silnik jest jedynym słusznym wyborem, jeśli mamy zamiar nabyć 146, która ma wyróżniać się interesującym brzmieniem. Jeśli zaś chodzi o wyposażenie, to na pokładzie znaleźć możemy wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby i lusterka oraz poduszkę powietrzną kierowcy. Wyposażenie dość ascetyczne, lecz w połączeniu z nieprzyzwoicie wygodnymi fotelami pozwala na zapewnienie komfortu podróżowania.

Skoro już o fotelach mowa, przejdźmy do wnętrza. Otóż zajmując miejsce za kierownicą przed naszymi oczami ukazuje się ładny trójramienny wieniec kierownicy, który w połączeniu z zegarami analogowymi dodaje autu nie lada klimatu. Za kołem kierownicy znajdują się manetki przełącznika wielofunkcyjnego, które według mnie są przekombinowane. Po prawej stronie znajduje się konsola centralna wraz z panelem do sterowania ogrzewaniem oraz nawiewami. O ile czytelność i funkcjonalność nie budzą wątpliwości, tal wydajność poszczególnych trybów wentylacji jest niezadowalająca. Na plus zaliczyć należy oświetlenie wnętrza, które jest nie tylko estetyczne, ale także funkcjonalne. Kolejnym atutem jest wykończenie schowka na rękawiczki. Flokowanie tego rodzaju powierzchni nie jest niestety dziś tak oczywiste, toteż warto tego rodzaju detal zaznaczyć. Warto także nadmienić, iż zegarek cyfrowy czy przyciski świateł awaryjnych oraz otwierania bagażnika są estetyczne i umiejscowione na odpowiedniej wysokości. Na tunelu znajduje się przycisk sterowania lusterkami. Jest on poprawny i czytelny, a jego działanie nie budzi wątpliwości. Na boczku drzwi kierowcy oraz pasażera znajdują się przyciski opuszczania szyb oraz kratki nawiewu. Rozwiązanie stylistycznie ładne, które niestety nie działa zbyt efektywnie. Przesiądźmy się do tyłu. Na tylnej kanapie siedzi się wygodnie i komfortowo. Szyby sterowane są korbkami, a welurowa kanapa otula nas szczelnie.

146

Patenty mechaniczne 146

Eksploatacja 146 nie różni się specjalnie od innych pojazdów. Przeciwnie – jej używanie oraz dokonywanie czynności serwisowych może być przyjemne z uwagi na dostęp do elementów eksploatacyjnych (wyprzęgnika czy świec zapłonowych). Niestety nie wszystko jest proste i w sytuacji awarii przekładni kierowniczej dotarcie do niej będzie utrudnione, bowiem jest ona zlokalizowana w górnej części ściany grodziowej. Warto także wspomnieć o układzie zawieszania i jego trwałości. Bynajmniej nie mam tu na myśli wahaczy, które funkcjonują dobrze. Moją uwagę skupiają sanki zawieszenia, które niestety w znakomitej większości pojazdów korodują. Należy też zwrócić uwagę na pokrywy zaworów i ewentualne wycieki oleju silnikowego. Nikt bowiem nie chce, aby jego auto spływało olejem. Myślę, że w tym miejscu trzeba wspomnieć o kosztach eksploatacyjnych: kompletne sprzęgło to koszt rzędu 360 złotych, komplet filtrów wraz z olejem silnikowym to koszt około 250 złotych, a za tarcze wraz z klockami zapłacić będziemy musieli zapłacić około 300-350 złotych. W mojej ocenie koszty eksploatacyjne na takim poziomie są do zaakceptowania i nie powinny one odstraszyć potencjalnego nabywcy.

146

Wrażenia z jazdy

Alfa prowadzi się pewnie i subtelnie. Wielowahaczowe zawieszenie pozwala na pokonywanie zakrętów z nieco większą prędkością niż normalnie. Silnik jest elastyczny i posiada odpowiedni zapas mocy do wyprzedzania ,a oprócz tego brzmi obłędnie. Układ hamulcowy działa wydajnie, zaś skrzynia biegów posiada rozsądnie dobrane przełożenia. Do pełni szczęścia brakuje tylko napędu na cztery koła.

Podsumowanie

Alfa romeo 146 to ciekawa alternatywa dla ludzi chcących wyróżniać się na drodze. Wygodne fotele oraz dźwięk boksera stanowią atuty, które bez wątpienia skuszą potencjalnych nabywców.

Komentarze