Mazda 3 czwartej generacji debiutuje właśnie na Auto Show w Los Angeles. Kompakt producenta z Hiroszimy został gruntownie odświeżony, pod maskę zaś trafi między innymi silnik Skyactiv X, łączący zalety jednostki benzynowej i wysokoprężnej. Zgodnie z zapowiedziami CEO koncernu –  nowy model 3 otwiera zupełnie nową erę Mazdy.

W kategorii designu, japoński producent utrzymuje od dawna stabilną pozycję w czołówce. Z generacji na generację jego piękne już auta – ładnieją jeszcze bardziej. Nie inaczej jest w przypadku nowego modelu 3, który ukazuje się w dwóch sylwetkach – dynamicznym hatchbacku i eleganckim sedanie. O popularności „trójki” świadczą zresztą wyniki sprzedaży, od premiery pierwszej generacji w 2003 roku klienci nabyli przeszło 6 milionów egzemplarzy. Nic więc dziwnego, że producent określa najnowszą odsłonę modelu jako „strategiczny”.

Majstersztyk designu

Co jest potrzebne, aby projektować sylwetki samochodów dla Mazdy? Patrząc na wygląd nowego modelu 3, mogę dojść do jedynej słusznej konkluzji: trzeba być tylko jednym z najlepszych.

Linia nadwozia, choć spójna z poprzednią generacją, zyskała jeszcze więcej charakteru. Hatchback ma typowo sportowe zacięcie i wyglądem zdecydowanie zachęca nas do dynamicznej jazdy. Sedan zaś… przyznam szczerze, że na pierwszy rzut oka skojarzył mi się z typową, elegancką limuzyną klasy premium. Mazda określa ten design jako stylistykę KODO, w której sylwetka jest zapowiedzią charakteru auta.

Mazda 3 hatchback uległa delikatnemu skurczeniu względem poprzedniej generacji, sedan natomiast wydłużył się aż o 77 milimetrów. Rozstaw osi zwiększył się o 25 mm, zapewniając więcej miejsca w kabinie.

Wnętrze zostało zaprojektowane w myśl idei minimalizmu. Całość jest skierowana delikatnie w kierunku kierowcy, dając mu poczucie całkowitej kontroli nad pojazdem. Do środka trafią między innymi prawie 9-calowy ekran oraz opcjonalny zestaw nagłośnienia premium, wyprodukowany przez firmę Bose. Ponadto Mazda 3 została naszpikowana systemami bezpieczeństwa.

Mazda 3 – nic tylko jeździć

Układ kabiny nie jest jednak jedynym elementem spajającym kierowcę z samochodem. W przypadku nowej „trójki”, zgodnie z obietnicami producenta, układ jezdny został znacznie rozwinięty. Każdy z dostępnych silników ma być odpowiednio responsywny, a sterowanie naturalne i intuicyjne. Wynika to z realizacji filozofii, w której samochód ma być przedłużeniem człowieka, nie zaś odrębną maszyną.

Jednym z silników, w jaki można wyposażyć Mazdę 3 jest Skyactiv X, łączący w sobie zalety silnika wysokoprężnego i benzynowego. Konstrukcja pierwszy raz trafi do produkcji seryjnej. Wsparcie silnika stanowić będzie M Hybrid System, zapewniający obniżenie zużycia paliwa i wyższą przyjemność z jazdy. Ponadto w gamie jednostek napędowych pojawi się także klasyczny silnik benzynowy w dwóch wariantach – 1.5 i 2.0 oraz wysokoprężny 1.8. Nowością będzie napęd na cztery koła, dynamicznie rozdzielający moment obrotowy między osiami.

Do 6 grudnia nowa Mazda 3 będzie wystawiona na Auto Show w Mieście Aniołów, do sprzedaży zaś trafi wiosną 2019 roku.

Komentarze