Markę Garmin kojarzymy, jako urządzenia fitness klasy premium. Długi czas pracy na baterii, dokładny GPS, mnogość funkcji. Dziś producent zaprezentował dobrze wyglądający model Garmin Forerunner 645, ale czy nie przesadził zanadto z ceną?

Niech gra muzyka!

Główną funkcją nowego zegarka ma być możliwość odtwarzania muzyki przez sparowane słuchawki Bluetooth. Forerunner 645 jest w stanie pomieścić do 500 utworów na wewnętrznej pamięci wbudowanej. Inną ciekawą funkcją jest integracja z systemem Garmin Pay, dzięki któremu możemy płacić zegarkiem zbliżeniowo. Warto zaznaczyć, iż Garmin Pay dotarł do naszej ojczyzny całkiem niedawno, a Polska była jednym z pierwszych krajów w Europie, które otrzymały taką opcję.

Wyświetlacz to 1,2-calowy panel o rozdzielczości 240×240 px. Jest to rzecz jasna, trans-reflektywny wyświetlacz znany dobrze z pozostałych modeli Garmina. Im więcej światła – tym bardziej wyraźny się staje. Zegarek wyświetla godzinę w trybie always-on. Smartwatch ten posiada oczywiście pulsometr, który może także pracować stale w trybie 24/7.

Wbudowane ogniwo ma z kolei zapewnić nam aż 7 dni działania zegarka Garmin Forerunner 645, bez używania modułu GPS. Jak na smartwatcha o tylu funkcjach – taki wynik robi wrażenie, szczególnie patrząc na konkurencję z Wear OS czy z choćby Apple Watchem.

Garmin wycenił swoją nowość na równowartość 449$ na amerykańskim rynku, co daje nam około 1660 zł. Gdy dotrze on do Polski, należy się liczyć z doliczeniem podatku VAT oraz marży sklepu, importera itd. Cena może więc znacznie wzrosnąć i zapewne właśnie tak zrobi. A co Wy sądzicie o Garminie Forerunner 645? Jest warty uwagi oraz swojej ceny? Dajcie znać w komentarzach!

 

Źródło: TECHPP

Komentarze