Ministerstwo Cyfryzacji dotrzymało słowa i zmotoryzowani poruszający się swoimi pojazdami z pierwszym dniem października nie będą mieli w obowiązku posiadać podczas kontroli policyjnej dowodu rejestracyjnego oraz blankietu zawarcia polisy OC.

Przeszło 3 miesiące temu informowaliśmy o projekcie zmian jakie funduje nam Ministerstwo Cyfryzacji na temat dowodu rejestracyjnego oraz polisy OC.

Od 1 października bez dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia ubezpieczenia OC

Dziś można już to potwierdzić! Mimo, że zapisy prawne pozwalające na schowanie do szuflady dowodu rejestracyjnego oraz blankietu zawarcia polisy, zostały wprowadzone już 4 czerwca, to dopiero teraz udało się technologicznie przygotować organy ścigania do sprawdzenia pojazdów. Ministerstwo zdążyło i wprowadziło rozwiązania, które pozwolą funkcjonariuszom bezpośrednio sprawdzić interesujące go dane w nowej bazie danych CEPiK 2.0.

Nadmieniamy jednak, że papierowa wersja dowodu rejestracyjnego, cały czas będzie wymagany przy próbie sprzedaży auta, czy podczas kontroli na stacji diagnostycznej.

Służby uprawnione do kontroli, będą miały dostęp online do VIN-u czy innych newralgicznych danych. Trzeba jednak pamiętać, że kara 50 zł nie ominie nas jednak w przypadku nie okazania prawa jazdy. Ten dokument nadal należy wozić ze sobą. Nadal nie są znane również nowe wytyczne podczas kontroli drogowej. Czy nowy proces, gdy kierujący powie o braku dokumentów znacząco wydłuży czas zatrzymania? Pytań stawianych na przeddzień przed wejściem nowych przepisów jest sporo, a odpowiedzi póki co nie mamy za wiele.

Dosyć kontrowersyjną kwestią przy wprowadzeniu nowych udogodnień dla zapominalskich jest kwestia wystąpienia kolizji. Do tej pory kierowcy po okazaniu sobie dokumentów, wypisywali stosowny blankiet oświadczenia o spowodowaniu kolizji i w lepszych bądź gorszych stosunkach rozjeżdżali się. Sytuacja, która może się wydarzyć po 1 października zmusi do wezwania Policji a tym samym z automatu winny będzie zobligowany do mandatu, dodatkowo wydłuży to cały czas. Ciężko uwierzyć, że w takiej sytuacji uwierzymy komuś na słowo bez dokumentów. Raczej bez szans będzie wtedy walka o stosowną nam zapłatę za wykonanie naprawy najczęściej blacharsko-lakierniczej.

Źródło: trans-info, Ministerstwo Cyfryzacji

Komentarze