Nie, nie będzie to regularny test, a raczej wrażenia z jednej z najwspanialszych przygód. Usiądź głęboko w fotelu, zapnij pasy, ruszamy!

Renault Megane RS to hothatch. Prawdziwy, nic nie udający, sportowy hatchback. Samochód, który nie specjalnie wyróżnia się na drodze. Nie ma krzyczących spoilerów, przetłoczeń i innych akcentów sportowych. Z wyglądu nie różni się jakoś znacznie od cywilnego Renault Megane, więc z czym do ludzi? Z wrażeniami z jazdy! Jak nienawidzę przekładni ręcznych, tak tę pokochałem. Dotychczas moja miłość skierowana była do Seata Leona Cupry. 300 koni, kuty na 4 buty, DSG – czego więcej chcieć? Manuala, tylną oś skrętną i fenomenalnego dźwięku… Megane RS to bestia. To najprawdziwszy prawdziwek!

Tydzień frajdy!

Renault Megane RS Trophy miałem przyjemność gościć w swym garażu przez tydzień. Na początku myślałem, że będzie to 7 dni irytacji i niewykorzystana okazja. Nic bardziej mylnego. Do parku prasowego przyjechałem wieczorem, żeby ruch nie był duży. Myślałem, że sprzęgło będzie ciężkie do opanowania, samochód będzie mi gasł itd. Moje obawy zostały rozwiane przez to cudowne auto, już po kilku sekundach prowadzenia. Skrzynia pracuje z bardzo krótkim skokiem, wbijanie biegów jest intuicyjne, a samo sprzęgło bardzo szybko bierze. Wieczorna przejażdżka, która miała być ścieżką wstydu, zamieniła się we frywolna podróż. Zamiast wybrać najkrótszą trasę, około 20 kilometrową, wybrałem drogę mierzącą 80km. Przez te kilkadziesiąt minut, z ust nie schodził mi uśmiech.

Personalizuj jak lubisz

Poprzedni kolega redaktor, spersonalizował samochód pod swoje upodobania, które zdecydowanie były tożsame z moimi. Wydech ustawiony w trybie sportowym, ESP ograniczone, sportowe przełożenie układu kierowniczego, utwardzone zawieszenie. Bajka! Droga prowadziła zarówno przez odcinek ekspresówki, drogi krajowe i miejskie. Po takiej podróży myślałem, że będę głuchy, plecy powyginają się w kształt paragrafu, a plomby z zębów wypadną na pierwszej nierówności. O dziwo nie było tak źle! Oczywiście, nie jest to Mercedes Klasy S, czy nawet Ford Mondeo (pod względem komfortu), ale?! Jest to normalny daily car. Przez resztę tygodnia sprawdzałem samochód w mieście, w trasie oraz na torze sprawnościowym. W mieście, tylna oś skrętna zdecydowanie się przydawała; samochodem wyjątkowo dobrze się manewruje na wąskich uliczkach.

Ile paliwa w zbiorniku?

Spalanie w cyklu miejskim wynosiło 12,5 litra na 100 kilometrów. W trasie, spadało do okolic 10 litrów, przy średniej prędkości autostradowej. Są to wyniki zdecydowanie warte pochwały. Pamiętajmy! Ten samochód ma jednostkę R4, o pojemności 1.8 litra, rozwijającą pełne i okrągłe 300 koni. Uczciwie powiem, że gdyby nawet te wartości oscylowały w granicach 15 litrów, to i tak wrażenia z jazdy, rekompensowałyby częstsze wizyty przy dystrybutorze.

Na koniec kilka merytorycznych słów. Testowany Renault Megane RS Trophy, to samochód z segmentu C. Jego naturalnymi konkurentami jest Ford Focus, Golf R, Leon Cupra, Audi S3 oraz BMW M1. Auto mierzy 4372 mm długości, 2058 mm szerokości z lusterkami, a rozstaw osi wynosi 2669mm. Różnice względem cywilnej wersji Renault Megane, to sportowe zawieszenie, aktywny wydech, kierownica z czerwonymi akcentami, sportowy body kit na zewnątrz (w okolicy tylnych nadkoli), oprogramowanie RS Monitor oraz fotele kubełkowe. Testowany egzemplarz kosztował około 155 tysięcy złotych brutto. Dużo? Koncernowi kuzyni (Octavia RS, Leon Cupra, Golf R) kosztują podobnie, natomiast nie zawsze oferują aż tyle… sportowych wrażeń!

Źródło: opracowanie własne-Robert S., zdjęcia – materiały prasowe Renault Polska

Komentarze