W kończącym już się roku 2018 Seat mający swoją siedzibę pod Barceloną, świętował dwudziestopięciolecie istnienia fabryki w Martorell.

Fabryka swoje otwarcie miała w 1993 roku. Po niespełna 34 miesiącach prac budowlanych nastąpiło oficjalne otwarcie. Na 25. urodziny fabryki Seata w Martorell Grupa Volkswagena dokonała pewnych obliczeń. Według nich fabrykę opuściło aż 10 mln samochodów. Wśród nich aż 39 modeli oraz różnych wersji modelowych. Natomiast w roku bieżącym zakład Seata był świadkiem innego ważnego wydarzenia. Od tego roku z linii produkcyjnych zaczną zjeżdżać audi A1 nowej generacji.

Co jednak warto podkreślić, Martorell to wyłączny dostawca A1 na wszystkie dostępne rynki, na których wspomniany model jest dostępny. Innym samochodem spod znaku pierścieni, noszącym metkę „made in Spain”, było swojego czasu Audi Q3. Aktualnie montowane jest na Węgrzech.

 

„Miałem zaledwie 18 lat, kiedy po raz pierwszy wszedłem do zakładu w Martorell. Pamiętam, że niewiele wcześniej odbyły się Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie. Byłem na stażu i podobnie jak moi koledzy miałem ogromne nadzieje na przyszłość – wszystko tu było nowe. Wiedzieliśmy, że to najnowocześniejsza fabryka w Europie”

– tak wspomina swoje początki Juan Pérez w fabryce Seata Martorell 25 lat temu, szef procesów prasowych. Zarówno Juan, jak i jego współpracownik Victor Manuel Díaz, który odpowiada obecnie za pracę zespołową, standaryzację i zarządzanie halami, byli świadkami wielkich zmian jakie miały miejsce przez 25 lat istnienia fabryki.

W 1993 roku pracowało w fabryce około 6 tys. osób. Na dzień dzisiejszy liczba ta jest dwa razy większa. Pracownicy dzielą miejsce pracy z ponad 2 tys. autonomicznych robotów. Te zajmują się montażem konstrukcji samochodów i stanowią około 10% wszystkich robotów przemysłowych w Hiszpanii.

Juan Pérez wspomina również że w tamtych czasach potrzebne były aż dwie osoby, aby zamontować szybę czołową. Obecnie pracę tę wykonuje robot, a pracownicy mogą zająć się mniejszymi elementami.

źródło: samar, interia

Komentarze